22008
post-template-default,single,single-post,postid-22008,single-format-quote,stockholm-core-2.1.4,select-theme-ver-8.10,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_menu_

Przeżuwać długie zdania, smakować ich sens, zdumiewać się nim i pozwalać sobie zastygać z oczami wklejonymi w prostokąt szyby. — Tokarczuk

„[…] robił sobie dzbanek herbaty i na chybił – trafił sięgał na platońską półkę, najważniejszą rzecz w domu, wyciągał jeden z tomów i czytał. Jaka to rozkosz, jaka słodycz życia: siedzieć w chłodnym domu, pić herbatę, pogryzać ciasto i czytać. Przeżuwać długie zdania, smakować ich sens, odkrywać nagle w mgnieniu sens głębszy, zdumiewać się nim i pozwalać sobie zastygać z oczami wklejonymi w prostokąt szyby.
Herbata stygnie w delikatnej filiżance, nad jej powierzchnią unosi się koronkowy dymek, który znika w powietrzu, zostawiając ledwie uchwytny zapach. Sznureczki liter na białej stronie książki dają schornienie oczom, rozumowi, całemu człowiekowi. Świat jest przez to odkryty i bezpieczny. Okruszki ciasta wysypują się na serwetę, zęby dzwonią leciutko o porcelanę. W ustach zbiera się ślina bo mądrość jest apetyczna jak drożdżowe ciasto, ożywiająca jak herbata.”

Ola Tokarczuk „Dom dzienny, dom nocny”

Skoro dziś jest dzień miłości, to dużo myślę o kochaniu samej siebie. O tym, czy ja to w ogóle potrafię. Bo to jest chyba umiejętność taka sama jak jazda na łyżwach, chodzenie po linie, wspinanie się na drzewa (Dlaczego jako pierwsze przyszły mi do głowy czynności chybotliwe, niepewne, wymagające równowagi?).

Bardzo często jestem dla siebie surowa. Wystawiam sobie ocenę z kategorii nie dość: nie dość zorganizowanej, nie dość odpowiedzialnej, nie dość regularnej, nie dość wyrozumiałej, nie dość cierpliwej, nie dość ładnej, nie dość mądrej, nie dość dowcipnej. Moje indiańskie imię brzmiałoby Niewystarczająca.

A potem dochodzi jeszcze do tego cała litania powinnaś: więcej gotować w domu, częściej chodzić na siłownię, wcześniej wstawać, więcej czytać. W swoim gdzieś głęboko schowanym przekonaniu, że nie zasługuję na miłość, zwijam się czasem w kłębek frustracji i nie umiem wydobyć z siebie głosu, żeby powiedzieć, co jest dla mnie ważne i czego potrzebuję.
Nie wiem skąd się to bierze, dlaczego w ogóle mam jakieś zakorzenione przekonanie o tym, że powinnam być jakaś.

Kochaj siebie Ola, kochaj siebie najpierw. Zasługujesz na masę dobrych rzeczy w życiu, nie tylko na miłość. Pozwalaj sobie na nicnierobienie bez ukrytych wyrzutów sumienia, poleż czasem długo w łóżku, zmarnuj czas. Nie musisz się zawsze uśmiechać. Nie musisz zawsze mieć ochoty na wysłuchiwanie innych ludzi. Spędzaj ze sobą więcej czasu i spędzaj go naprawdę, jak z ulubionym człowiekiem.

Wcale, kurwa, nie musisz być perfekcyjna. Jest dobrze, tak jak jest.

A.

5 komentarzy
  • Buy Shrooms

    16 października 2021 at 06:31 Odpowiedz

    … [Trackback]

    […] Information on that Topic: parapetliteracki.pl/tokarczuk/ […]

  • Glock

    15 października 2021 at 00:22 Odpowiedz

    … [Trackback]

    […] Read More Information here on that Topic: parapetliteracki.pl/tokarczuk/ […]

  • it danışmanlık sözleşmesi

    28 czerwca 2021 at 13:05 Odpowiedz

    … [Trackback]

    […] Information on that Topic: parapetliteracki.pl/tokarczuk/ […]

  • Paweł Hohmann

    16 lutego 2020 at 16:01 Odpowiedz

    Szanowna Pani Aleksandro, nareszcie ktoś coś napisał o higienie chwili cudownej samotności. Wcale nie trzeba być spełnionym człowiekiem i mądrym od a do z, żeby w pełni przeżywać szczęście. Tu nie ma żadnego odgórnie obowiązującego wzoru. Trafnie wybrała Pani obiekt swoich uczuć. Miłość własna nie musi się kłócić z prywatną samooceną. Ja na przykład wiem, że posiadam niewłaściwe poglądy na wiele istotnych spraw, co nie przeszkadza mi w czytaniu wartościowych tekstów. Dla poprawy humoru polecam przekartkować sobie kiedyś Kalendarz 2020 z Anną Lewandowską. Oto mamy ideał urody, smaku i wiedzy w pigułce. Skoro pośmialiśmy się do łez, to teraz coś na serio: maksymaliści z perfekcjonistycznym zespołem natręctw zawsze mają pod górkę i lepiej omijać ich szerokim łukiem.

    • parapetliteracki

      17 kwietnia 2020 at 10:46 Odpowiedz

      Szanowny Panie Pawle,
      Pana komentarz mi umknął, a jak zawsze sprawił mi wielką przyjemność. 🙂
      Ostatnio znowu bardzo potrzeba mi takich chwil samotności i cieszę się z nich jak ze szklanki wody rano 😉
      Maksymalistów, kołczów, motywatorów i ludzi-„always look at the bright site” omijam szerokim łukiem. 😀

Post a Comment