3389
post-template-default,single,single-post,postid-3389,single-format-standard,stockholm-core-1.0.8,select-theme-ver-5.1.4,ajax_fade,page_not_loaded
plannery madamy 2019

Plannery Madamy na 2019 rok

Plannery Madamy towarzyszą mi już trzeci rok. Do tej pory zawsze korzystałam z wersji Minimal, w tym roku sprawdzam również Happy Planner! W poniższym tekście znajdziecie porównanie obu tych produktów, ich wady i zalety oraz dużo zdjęć. Zapraszam.  🙂

Czy w ogóle potrzebujesz plannera?

To podstawowe pytanie, które należy sobie zadać. Bardzo często kupujemy przedmioty, tylko dlatego, że kupują je wszyscy inni ogarnięci ludzie, tylko po to żeby leżały w szufladzie, a w przypadku plannera, zbierały kurz na biurku. Ja jestem osobą, która musi planować czas, bo inaczej przecieka on jej przez palce. I o ile czasem w weekend jest to w porządku, o tyle w tygodniu sprawia to, że zbierają się nade mną gradowe chmury. Co więcej, uwielbiam robić wszelkiego rodzaju spisy, wyliczenia, harmonogramy. Dzięki temu czuję się bezpieczniej (witamy w świecie neurotyka). Pomimo smartfona w kieszeni i zainstalowanych na nim wszystkich możliwych aplikacji Google, wciąż najbardziej ufam moim odręcznym notatkom. Dodatkowo, sprawia mi przyjemność pisanie, a następnie wykreślanie tematów i zadań. Tak, planner jest mi potrzebny i chociaż czasami mam okresy, kiedy korzystam z niego mniej, to jednak nie wyobrażam sobie posługiwać się wyłącznie aplikacjami (choć Google Keep jest świetny).

Podsumowując. Jeśli jesteś osobą, która:

  • ma dużo różnorodnych obowiązków i elementów dnia, które wymagają zapamiętania,
  • jest trochę retro i wciąż woli pisać na papierze niż w telefonie,
  • lubi chodzić z notesem/plannerem na spotkania w pracy/po pracy i w nim robić notatki,
  • czerpie perwersyjną przyjemność z wykreślania,
  • lubi pod koniec dnia usiąść z kubkiem ziół/herbaty i przyjrzeć się minionemu dniowi,
  • sprawia jej przyjemność podsumowywanie, rozpisywanie celów, robienie map myśli,
  • i tak ma masę rzeczy w torbie, więc jedna więcej nie robi jej większej różnicy,

to tak – potrzebujesz plannera! Na rynku jest ich bardzo wiele, ja dzisiaj pokażę Wam dwa plannery Madamy: Happy Planner i Minimal Planner.

plannery madamy opakowanie

Plannery przychodzą w estetycznych, kartonowych pudełkach.

Happy Planner  – jeśli lubisz, kiedy dużo się dzieje

Od Happy Plannera zaczął się biznes firmy Madama. Z roku na rok ulega różnym modyfikacjom, jednak założenie pozostaje takie samo – ma być to narzędzie nie tylko do planowanie poszczególnych dni, tygodni i miesięcy, ale również do wyznaczania celów, spisywania podsumowań i list, realizowania marzeń.
Znaczą część zajmują strony z cytatami, różnego rodzaju tabelkami do uzupełniania treściami, które potem powinniśmy analizować.

Happy Planner występuje w tym roku w trzech wariantach kolorystycznych, a także w układzie tygodniowym i dziennym. Ja prezentuję Wam poniżej wariant tygodniowy. Wszystkie mają twardą oprawę, okute rogi i dwie tasiemki do zakładania.

plannery madamy happy planner

Planner przeprowadzi Was przez 6 kroków:

  1. Podsumowanie ubiegłego roku.
  2. Wyznaczenie aktualnych wartości.
  3. Określenie tego, co uszczęśliwia.
  4. Sformułowanie celów na nastepne 12 miesięcy (lub na krótszy okres czasu)
  5. Zaplanowanie konretnych działań, które związane są z tymi celami.
  6. Działanie, czyli planowanie dzienne, trzymanie się prirytetów i robienie notatek.

Przed każdym miesiącem znajduje się karta z 30-dniowym wyzwaniem, które użytkownik sam uzupełnia o poszczególne zadania/nawyki. To idealne miejsce na indywidualny habit tracker. Poszczególne miesiące przeplatane są dodatkowymi elementami, takimi jak party afirmacji, planowanie produktywności, porady. Poza tymi wszystkimi elementami charakterystycznymi dla plannerów, mamy również klasyczny kalendarz roczny oraz poszczególnych miesięcy. Ja wybrałam wersję tygodiową plannera, zatem na dwóch stronach mam ujęty cały tydzień. Możecie to zobaczyć na jednym ze zdjęć poniżej.

Na końcu znajdują się arkusze finansowe, tabelki do uzupełniania kontaktów, książek które chcemy przeczytać, oraz sporo stron w kropki na notatki lub własne tabele.

plannery madamy 2019

plannery madamy 2019

plannery madamy 2019

plannery madamy 2019

plannery madamy 2019

plannery madamy 2019

Happy Planner jest bardzo dopracowany graficznie i przede wszystkim kolorowy! Naprawdę dużo się w nim dzieje i jeśli ktoś lubi (lub chciałby w tym roku) bardziej postawić na świadome planowanie i realizowani celów, takie narzędzie może mu się przydać.

Podsumowując:

Zalety: ładny przedmiot, dużo stron dla osób, które chcą aktywnie podejść do planowania celów i ich realizacji, przejrzysty widok na cały tydzień, wybór trzech priorytetów na każdy dzień.

Wady: nieprzydatne arkusze na kontakty (bo jednak wszyscy mamy je w telefonach), zbyt dużo stron z motywacyjnymi cytatami, waga.

Minimal Planner – jeśli stawiasz na prostotę

Minimal Planner w wersji tygodniowej towarzyszył mi całe dwa poprzednie lata. W tym roku postanowiłam bardziej dokładnie planować swoje dni w podziale na godziny, ponieważ obowiązków przybywa, a czas jakby się kurczył i wybrałam wariant dzienny. Oznacza to, że jedna strona to jeden dzień w podziale na godziny plus przestrzeń na wypunktowanie zadań.

Bardzo praktyczne, biorąc pod uwagę, że wpisuję tam sobie zarówno zadania z pracy etatowej, jak i blogowej. 🙂

plannery madamy 2019 minimal planner

Minimal Planner występuje w dwóch wersjach kolorystycznych, okładki tegorocznej edycji są obciągnieta tkaniną, która jednak z tego co obserwuje, nie brudzi się. Ma aż trzy tasiemki i zamykającą gumkę.

Byłam zaskoczona jego objętością, w porównaniu do tygodniowych plannerów jest jednak dużo grubszy. Coś za coś. Poza tym jest niemal identyczny jak Minimal Planner sprzed roku.

Moją opinię na temat Minimal Plannera w wersji tygodniowej możesz przeczytać TUTAJ. 

Minimal Planner również posiada karty związane z wyznaczaniem i planowaniem celów, podsumowaniem minionego roku i wyznaczaniem wartości. Pierwsza część całego plannera nie różni się znacznie od wersji Happy. Później natomiast brak jest kart afirmacyjnych czy motywacyjnych.

Podstawową różnicą jest estetyka – tutaj kolorystyka jest ograniczona do kremowich kartek i szarego druku. Prosto i przejrzyście. Papier w jednym i drugim plannerze jest gruby i dobrej jakości.

plannery madamy 2019 minimal planner

plannery madamy 2019

plannery madamy 2019

plannery madamy 2019

plannery madamy 2019

Osobiscie preferuję Minimal Planner, ponieważ jest skromniejszy i prostszy, jak sama nazwa wskazuje. I tak kilka stron motywacyjnych chętnie bym z niego wycięła. 😉

Cieszę się ostatecznie, że w tym roku korzystam z wersji dziennej, ponieważ początek stycznia pokazuje, że jest mi to potrzebne. Moje dni są dużo lepiej rozplanowane i czas nie przecieka mi przez palce. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy nadal będę w nim skrupulatnie zapisywać wszystkie rzeczy, jakie mam do zrobienia. 🙂

Podsumowując:

Zalety: eleganckie wnętrze, trwała okładka, kolorystyka, przejrzysty układ dni i miesięcy, dużo miejsca na własne notatki, przydatne arkusze planowania realizacji celów.

Wady: ciężar, wciąż zbyt dużo motywacyjnych stron z cytatami, brak gotowego do uzupełnienia habit trackera.


Za możliwość wypróbowania i recenzji plannerów dziękuję firmie Madama.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Izabell Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Izabell
Gość

Okładki są wyglądają przepięknie. W środku jest ciekawie, tak prosto i przejrzyście, podrobami się 😉