248
page-template,page-template-template-full,page-template-template-full-php,page,page-id-248,paged-2,page-paged-2,stockholm-core-1.0.8,select-theme-ver-5.1.4,ajax_fade,page_not_loaded

 

10.04.2017

No więc skończyłam te ogłoszone, uwaga cytuję “czytelniczym Świętym Graalem”, Shantaram i… Graala nie odnalazłam. Powieść przygodowa z licznymi przegadanymi, przefilozofowanymi momentami i zbyt wieloma górnolotnymi słowami. Wciągająca – owszem, do pewnego momentu, lecz pod koniec dłużąca się niemiłosiernie. Autor niestety nie potrafił mierzyć sił na zamiary i z książki wieje brakiem warsztatu. Opis rzeczywistości jest nadmiernie uproszczony (idylliczne slumsy – komedia) i naiwny, a ja nie znoszę w literaturze naiwności (nie mylić z naiwnymi bohaterami).

A.

 

21.03.2017

W uszach zaczyna mi grać najpiękniejsza muzyka, której nikt inny nie słyszy, dlatego że człowiek musi być sam, kiedy chce zrealizować swój sen, żeby nikt mu go nie ukradł. Żeby mógł się nim nacieszyć. Albo przynajmniej powinien być sam.
Tą muzyką jest cisza.

Jaroslav Rudis “Grandhotel”

 

20.01.2017

Gdy byłem chłopcem, miałem nadzieję, że kiedy dorosnę, zostanę książką. Nie pisarzem, tylko właśnie książką. Ludzi można wybić jak mrówki, nawet pisarzy nietrudno jest zabić. W wypadku książki wszakże, nawet gdyby ją niszczyć metodycznie, pozostaje szansa, że jakiś egzemplarz ocaleje i przez wieki całe dalej będzie wiódł swój cichy żywot na regale, na półce w zapomnianej bibliotece gdzieś na uboczu, w Rejkiawiku, Valladolid czy Vancouver.

Amos Oz “Opowieść o miłości i mroku”

 

13.12.2016

Ze szczęściem są same kłopoty – powiedział Duży Książę i wgryzł się w pączka. – A największy to tak, że już było. Że już było – powtórzył z naciskiem i językiem ściągnął z wąsa płatek lukru. – Ale dobry ten pączuś, dawno nie jadłem tak smacznego.

i jeszcze

Widzisz, Kaktusico, szczęście to dopust boży. Kiedy jest to go nie zauważasz.

Marek Bieńczyk “Książę w cukierni”

 

06.12.2016

Nie słychać, jak ludzie myślą o sobie. Jak w myślach ratują ukochanych. Jak przychylają im nieba, sobie skąpiąc powietrza.

Ignacy Karpowicz “Sońka”

 

19.10.2016

Był czas, kiedy chciałem pływać po wszystkich morzach i poznawać świat z każdej możliwej strony. Dziś już wiem, że wszystko, co mógłbym znaleźć, mozna odkryć i w mojej wsi. Kropla deszczu na oknie rozpina łuk tęczy ogromny jak powierzchnia oceanu, a wszystkie pytania, które człowiek może postawić, słyszę i tu, na progu mojego domu. A odpowiedzi też nigdzie nie ma więcej.

Viktor Fischl “Pieśń koguta”

 

18.09.2016

Mam dużo więcej rzeczy do powiedzenia, ale kulą się pod swoimi kołdrami i nie pozostaje nic, tylko wpatrywać się w ogień i przerzucać kartki jakiejś książki, dopóki pomysły nie odświeżą się we mnie, albo nie staną się raz jeszcze możliwe do przekazania.

Virginia Woolf “Pokrewne dusze”
Z listu do Geralda Brenana (1922)

 

23.08.2016

Nie byłem cynikiem z natury, stałem się nim z potrzeby buntu. Udało mi się uciec od tego, czego nienawidziłem, ale nie odnalazłem jeszcze tego, co mógłbym kochać, udawałem więc przed samym sobą, że nic nie jest godne miłości.

John Fowles “Mag”

 

11.08.2016

Wszyscy mężczyźni ucztują i są kolegami, którzy się nigdy nie opuszczą w niebezpieczeństwie. Kolega może ci powiedzieć okropne rzeczy, ale na drugi dzień już o nich nie pamiętasz. Kolega nie przebacza- a tylko zapomina- kobieta wszystko przebacza, ale nigdy nie zapomina. Tak to jest. Dlatego kobiety nie mogą ucztować. Otrzymywanie przebaczenia jest bardzo nieprzyjemne.

Tove Jansson “Córka rzeźbiarza”