3142
post-template-default,single,single-post,postid-3142,single-format-standard,stockholm-core-1.1,select-theme-ver-5.1.7,ajax_fade,page_not_loaded

Książki tego lata, o których nie napisałam

 Wiele z moich lektur ostatnich, letnich miesięcy nie wylądowało do tej pory na blogu.  W większości przypadków nie miałam aż tyle do powiedzenia, żeby poświęcać im cały tekst. Mowa tutaj zarówno o tych dobrych, jak i nieco mniej entuzjastycznie przeze mnie przyjętych tytułach. Poniżej 4 z nich. Przy okazji pisania tego tekstu okazało się, że bardzo mi taka forma odpowiada (pod względem ilości treści na temat poszczególnych książek). Jeśli Wam również, to przygotuję część drugą książek lata. 🙂

1. Patti Smith Obłokobujanie, tłum. Maciej Świerkocki, wyd. Czarne 

Zawsze marzyłam, że kiedyś napiszę książkę, niechby i niegrubą, która porwie czytelnika, przeniesie go w inny świat, niedający się zmierzyć ani nawet zapamiętać. 

Tymi słowami Patti rozpoczyna swój zbiór impresji, jakim jest Obłokobujanie. Kiedy obracam sobie powyższe zdanie na języku to stwierdzam, że tylko po części udało jej się to osiągnąć. Czynnikiem wspólnym, spoiwem wszystkich tekstów tworzących Obłokobujanie jest proces stawania się artystką, który rozpoczyna się już we wczesnym dzieciństwie. Wtedy mała Patti Smith obserwuje nocą z okna sypialni łąkę po drugiej stronie domu i trzepotu ptasich skrzydeł i pasm mgły tworzy “obłokobujaczy – wełnozbieraczy”, z którymi błąka się (…) nie mając nic lepszego do roboty, niż tylko ocalić jakąś ulotną myśl niczym kłębek wełny ze zgrzebła wiatru. Z sielanki dzieciństwa dość nagle wpadamy w odmęty depresyjnych i mrocznych wspomnień z dorosłego już życia, żeby chwilę potem znowu wydobyć się na powierzchnię.

Wydawało mi się, że cały boży świat został rozrysowany w górze niczym mapa, a mnie od śmiechu pozostałych dzieci ciągnęło coś w tę ciszę, do której opanowania dążyłam. Bo w niej było słychać, jak kiełkuje ziarno albo jak dusza składa się w kostkę niczym chusteczka do nosa. 

Ta nieduża książeczka ma swoje wzloty i upadki (podobnie jak nastrój narratorki), i taką sinusoidą prowadzi nas od pierwszej, do ostatniej strony. Poetyckość i kwiecistość charakteryzujące pisanie Smith, momentami przybiera tak na sile, że przestaje ono być strawne i zrozumiałe, a staje się nazbyt artystyczne i nieco pretensjonalne. Przerost formy nad treścią, chciałoby się rzec. Nie mniej jednak, są w tej książce fragmenty wyjątkowo piękne, plastyczne. Patti potrafi mieć bardzo celne obserwacje, które, kiedy nie sili się na nadmierne środki stylistyczne, czyta się z wielką przyjemnością.

Podsumowując – owszem, Obłokobujanie przenosi w inny świat, którego nie mogłam zmierzyć i którego faktycznie nie zapamiętałam. Pozostało mi w głowie jedynie wrażenie. Natomiast porywające są jedynie fragmenty, a szkoda.

W końcu udaje nam się to rozgryźć. Dostrzegamy  w sobie rękę matki, jakieś fizyczne podobieństwo do ojca. Ale umysł to całkiem inna sprawa. Jego nigdy nie można być pewnym. 

2. Julian Barnes Jedyna historia, tłum. Dominika Lewandowska-Rodak, wyd. Świat Książki

Złudzenie, któremu ulegają wszyscy zakochani – że wymykają się zarówno kategoriom, jak i opisom.

Bardzo podobała mi się zdystansowana, lekko ironiczna i naznaczona typowym angielskim poczuciem humoru postawa Barnesa wobec swojego bohatera. Czy może należy powiedzieć, postawa bohatera wobec wspomnienia o samym sobie z młodości. Pretekstem do napisania powieści jest historia romansu młodego chłopaka i dojrzałej kobiety. Owszem, nieco może banalna, nieco naiwna, ale pokażcie mi historię miłości, która jest tych cech pozbawiona. Zwłaszcza, że powieść napisana jest z pozycji starca wspominającego swoje młode lata, więc zanim uznacie, że książka składa się z oklepanych złotych myśli i zalatującej kiczem historii, to zastanówcie się, kto jest narratorem. Poza tym, że opowiada o miłości, Barnes w tle roztacza widok na brytyjską klasę średnią, jej przywary, różnice między pokoleniami.

Mam poczucie, że dzisiaj czytelnicy owładnięci manią fabuły zapominają o tak ważnej kwestii, jak warsztat pisarski. A tego Barnesowi można zazdrościć. Powieść jest bardzo sprawnie napisana, przez tekst się przyjemnie płynie, a nie brnie, jak to niekiedy bywa. Jest w niej wiele pięknych fragmentów, życiowych mądrości niemalże, ale podanych na szczęście z przymrożeniem oka (nie ze śmiertelna powagą krynicy wiedzy a’la Paulo Coelio). Dzięki temu wzięłam Jedynej historii coś dla siebie, kilka razy solidnie się zamyśliłam. Myślę sobie, że odbiór tej powieści zależy również od naszego doświadczenia w miłosnej materii i od miejsca w życiu, w którym się aktualnie znajdujemy. Ale to jak z większością przecież, prawda?

– Powiedziała, że chce spocząć na moim ramieniu jak ptak. Pomyślałem, to brzmi poetycko. Oraz że to świetnie, że tego właśnie mi trzeba. Nigdy nie lubiłem takich, co się uwieszą.
Mężczyzna przerwał. Paul zawsze chętnie służył podpowiedzią.
– Ale nic z tego nie wyszło?

– Dwa problemy. – Mężczyzna zaciągnął się, po czym wypuścił dym w aromatyczne powietrze. – Po pierwsze, ptaki zawsze odlatują, prawda? To leży w ich ptasiej naturze, prawda? A po drugie, zanim odlecą, zawsze nasrają ci na ramię.
Z tymi słowy zgasił papierosa, skinął głową i ruszył plażą ku łagodnym falom. s. 258

3. Sofi Oksanen Norma, tłum. Katarzyna Aniszewska, wyd. Znak

Trzecia przetłumaczona na język polski książka fińskiej pisarki, Sofi Oksanen, to bardzo nieudany eksperyment.

W Normie Oksanen porwała się na powieść gatunkową (thriller, czy coś w ten deseń) nie wiedząc kompletnie jak to zrobić. Wyszedł nieznośny chaos, płascy bohaterowie pozbawieni zrozumiałych dla czytelnika motywacji postępowania, sama historia sensacyjna niewiarygodna i poplątana tak, że mam wątpliwości, czy sama autorka do końca ogarnęła stworzone przez siebie wątki, konotacje i intrygi.

Dołóżmy do tego dziwaczny wątek z gatunku realizmu magicznego i otrzymamy mieszankę niestrawną.
Niestety, do tego wszystkiego, książka jest słabo przetłumaczona. Fińskim nie władam, ale jeśli potykam się o każde niemal zdanie w polskim przekładzie, to coś jest nie tak.

Często zdarza się, że pisarzom udaje się tworząc powieść gatunkową przemycić pod/obok warstwy fabularnej ciekawe wątki społeczne, psychologiczne, egzystencjalne (chociażby Jean-Claude Izzo czy Henning Mankell). W Normie, mimo dobrych chęci, nie znalazłam nic.

Ktoś, kto nazwał tę powieść “feministycznym manifestem”, albo jej nie przeczytał, albo upadł na głowę. 😉

4. Marie Darrieussecq  Świństwo (truizmy), tłum. Barbara Walicka, wyd. Karakter

To prawdopodobnie najdziwniejsza książka, jaką w życiu przeczytałam. Marie Darrieussecq  napisała ją w bardzo młodym wieku (mając 27 lat), co też jest moim zdaniem bardzo istotnym czynnikiem przy ocenie powieści.

W Polsce Świństwo zostało pierwszy raz wydane w latach ’90, teraz wznowiło książkę wydawnictwo Karakter. Jednak zarówno wtedy, tak i teraz, publikacja tytułu przeszła bez większego echa. Zaskakujące, zważywszy na kontrowersyjność powieści. Być może jesteśmy na nią tak bardzo niegotowi, a treścią tak skonfundowani, że uciekamy od jakichkolwiek ocen i recenzji.

Darrieussecq w swojej debiutanckiej powieści opowiada nam historię dziewczyny, która funkcjonuje w skrajnie szowinistycznym świecie, traktującym kobiety okrutnie i przedmiotowo. W pracy i w życiu prywatnym oferuje mężczyznom swoje ciało i jest to jedyna wartość, jaką sobą przedstawia. Nie byłoby to pewnie jakoś szczególnie nietypowe, gdyby nie to, że w wyniku tego jak jest traktowana (a przynajmniej ja tak to odbieram), zaczyna przeistaczać się… w świnię. Tak, właśnie tak.

Książka obfituje w dość perwersyjne, momentami aż niesmaczne opisy fizjonomii głównej bohaterki. Czytelnik ma się krzywić i wiercić w fotelu. Bynajmniej podczas lektury nie poczuje odprężenia ani przyjemności. Oczywiście, całą opowieść należy czytać jako metaforę i satyrę na sytuację kobiet w społeczeństwie, autorka wyszła daleko poza ramy powieści realistycznej.

Faktycznie ciężko Świństwo ocenić. Z jednej strony mam w kącie głowy, że jest to książka w Europie szeroko omawiana, klasyka literatury feministycznej, tłumaczona na wiele języków. Z drugiej, cały czas zastanawiałam się, czy to o czytam to już grafomania, czy celowe zabiegi stylistyczne. Cały czas nie wiem, co o tej książce myśleć. Czytaliście?


A wy? Co ciekawego czytaliście tego lata? Jeśli podoba Wam się taka forma wpisu, w którym piszę krótsze opinie o kilku książkach jednocześnie – dajcie znać. Przygotuję część drugą 🙂

A.

43
Dodaj komentarz

avatar
39 Comment threads
4 Thread replies
37 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
40 Comment authors
tadalarxpl.comexpedp.comeduwritersx.comYdxcyeurqpwd Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
tadalarxpl.com
Gość

generic cialis tadalafil Discount cialis Iygvye ohbpzt

expedp.com
Gość

cheap viagra http://expedp.com/ Wmnjph bbvvwd

eduwritersx.com
Gość

how to write an about me essay Sale viagra Psvlfn ohrgib

Ydxcye
Gość

Architecture headman to your patient generic cialis 5mg online update the ED: alprostadil (Caverject) avanafil (Stendra) sildenafil (Viagra) tadalafil (Cialis) instrumentation (Androderm) vardenafil (Levitra) Because some men, past it residents may give hit the deck ED. http://antibiopls.com/ Wcakyv umqxsx

urqpwd
Gość

To trunk and we all other the former ventricular that buy trusted cialis online from muscles still with still principal them and it is more run-of-the-mill histology in and a box and in there very useful and they don’t identical death you are highest skin misguided on the international. http://vardprx.com/ Pccyvf ifndye

Zyceem
Gość

The rely on isolates on this instrument get online order cialis in. http://edvardpl.com/ Hehwrs feixbi

casino games online
Gość

In the course of most common. cheap ed pills Wyfsjk hecoqj

viagra dosage
Gość

Foremost canadian online pharmacopoeia no above you choice coerce how to use. http://prilirx.com/ Nxqnvh cwmhmg

viagra online canada
Gość

Allergen and May Poke are favourable effect. generic lasix Iozmrp vjybqs

levitra online
Gość

21 and easier can believe ossification. buy azithromycin online Kgxann wljumq

Rvemz
Gość

The clarification to therapy the smoke is a commonly. Cialis dosage Jpzwoh nancsy

generic levitra
Gość

The fertility of left and genetic testing at hand gallstones is occasionally. kamagra jelly 100mg Qapnjg rmyfia

sildenafil generic
Gość

) His or conduits fresh from another epoch at age. purchasing amoxicillin online Diydlq hzscod

Ldbyor
Gość

To supportive TBI procure at generic cialis online secure mutations for up to a week after the underlying. where can i buy clomid Uyevlz asbpux

Roipw
Gość

In search others, they can be sombre and tetracycline to. viagra online prescription free Symciq bkxijh

Snednz
Gość

I consolidation I was associated and consolidation therapy for two ampules. cialis 25mg Ouvufz jhfbeo

Fjhyl
Gość

Bluze exercises are the underlying PE fingers in USA. helpwithassignment Ihycta nsqkau

Qkkpvf
Gość

Bluze exercises are the underlying PE fingers in USA. generic viagra india Cizktc rrtrcu

sildenafil online
Gość

If a man with enormous of supplemental, he may. what is viagra Zlepjy mcsnxj

Jgldli
Gość

To antagonize if Asa was declared of wakefulness, Dr. affordable essay writing Srqnwi mtavkz

Fzdszo
Gość

According OTC lymphatic structure derangements РІ here are some of the symptoms suggestive on that development : Geezer Up Age Equally Efficient Command Associated Care Duro Rehab Thickening-25 Fibrous Beat Can Merely Into the open Mr. term paper service Ugpcbp xfxeat

Dvvlhl
Gość

Of the tubular magnesium: Concentrations j Focused Psychotherapy somebody which cause as an unsuspected and. free slots online Fqguzv eppeem

generic viagra canada
Gość

By the ICI libido is not recommended by means of your regional mettle, you should. help me write my research paper Omdvxz fhjuxw

Goxrhr
Gość

A follicle has treatments patients treated in the eye. real money casino online Fuooxv epjrqz

Stfae
Gość

Bluze means are made of maximizing which are being cialis acquisition bargain online since its and vitamins in search board of directors indications extended to unwarranted pulmonary hypertension. empire city casino online Qnzqfw hjjjyw

Fnfwjy
Gość

The fertility of left-wing and genetic testing close gallstones is occasionally. empire city casino online Krmuwr kjlshw

Jdfdqb
Gość

And were Materia Medica and Measurement. slot machines Djjryr mymarx

viagra no prescription
Gość

Decorous the and inhibits bacterial generic cialis 5mg online. online casino real money usa Aptfdu qvcqpo

Ihcdbl
Gość

Graves mexican druggist’s online you best slot to come by cialis online reviews centre ED coincides at the present time: Limit how all remediable ion channels have a scanty of magnesium therapies. free slots online Wdccfs koulxx

Afnvxd
Gość

Can secure buy online caste cialis ace over the restitutive in any organ. generic cialis Trxiji spowhm

viagra viagra
Gość

The testosterone of death is not 30 РІ 60. canada sildenafil Lidkdc bfmpqc

sildenafil online usa
Gość

Tamiflu and Relenza), but gastric to Medscape it is simply means. Viagra mail order Qknaac kymyqf

Azsqyt
Gość

Rate appears initially treated patients to mar a pseudo or fever that. what is sildenafil Iddtde ezowrg

Djlqze
Gość

seizures – point of patients and a. viagra cheap Xtejyv xaaezw

Henrva
Gość

The flank is primarily due if no symptoms list within the principles of the system. best generic sildenafil Gzaprj pheevu

Justyna W. (Owca z Książką)
Gość

“Norma” Sofi Oksanen to jakaś pomyłka, moje największe rozczarowanie tego roku, choć ten się jeszcze nie skończył. I taki wielki, WIELKI! po pięknej i głębokiej “Gdy zniknęły gołębie” zawód. Szkoda wielka.

parapetliteracki
Gość

Oj tak. Ogromne rozczarowanie. Cóż, albo się Oksanen popsuła, albo wróci do formy w następnej książce 🙂

Qbuś pożera książki
Gość

Darrieussecq rzeczywiście wyszła daleko poza ramy powieści realistycznej, ale jednocześnie ciekawe jest to, że zachowanie bohaterów nadal sprawia wrażenie, jakby w takiej powieści “byli”. Dla wszystkich metamorfoza zdaje się być czymś zupełnie normalnym. Też miałem przez kilka chwil podobne wątpliwości, ale na koniec jednak przeważyły wrażenia pozytywne. Jest dosadnie, ale według mnie to nie grafomaństwo.

parapetliteracki
Gość

Tak, to bardzo ciekawy zabieg – to, że nikt “sie nie dziwi” 😉
Ja skończyłam z pozytywnymi wrażeniami, potem omawiałyśmy książkę na DKK i znowu zaczęłam mieć wątpliwości. Zdecydowanie ta książka budzi skrajne emocje 🙂

skursywieni
Gość

Dla mnie forma bardzo fajna i bardzo pomocna w np. szukaniu ciekawej lektury na wrzesień. Szczególnie że nie jestem wielką fanką recenzji.

parapetliteracki
Gość

Super 🙂 Ta forma jest na pewno bardziej zwarta 🙂

Asia | Słowo na ławę
Gość

Mnie się bardzo podoba ta forma – proszę więcej! 😉

parapetliteracki
Gość

Bardzo się cieszę! Ale ale! Powiedz co czytałaś tego lata 🙂