66
post-template-default,single,single-post,postid-66,single-format-standard,stockholm-core-1.1,select-theme-ver-5.1.7,ajax_fade,page_not_loaded

Judasz – Amos Oz

 

fot. Tomasz Czajkowski

fot. Tomasz Czajkowski

“Można by pomyśleć, że mordy i tortury już się skończyły, że świat się opamiętał, że jest całkiem wolny od cierpienia i tylko czeka z niecierpliwością, aż pojawi się wreszcie jakaś nowa poezja.” [s.44]

Znacie te książki, w których tak naprawdę nic się nie dzieje, a wciągają was bez reszty? Kartki same się przekładają, rozdział biegnie za rozdziałem?
No, to tak się właśnie sprawy miały z Judaszem. Nie jestem pewna, na czym polega fenomen tej książki. Być może ona tak działa tylko na mnie, ponieważ porusza wątki, które mnie bardzo ciekawią? Ponieważ bardziej zgodna z moim temperamentem jest literatura, która płynie, niż biegnie? Ponieważ to książka stawiająca na głowie schematyczne myślenie o pewnych istotnych dla losów świata osobach i zdarzeniach, a ja jestem w głębi duszy anarchistką? Pewnie wszystko to po części sprawiło, że Judasz jest dla mnie wyjątkowy.

“Ona już od urodzenia ma rację. Cała jest z tej racji ulepiona. A nieustanna racja to w istocie spalona ziemia, nieprawdaż?” [s.68]

Powieść opowiada o pozornie przypadkowym spotkaniu trzech osób i rozpoczyna się, kiedy młody student na tzw. życiowym zakręcie – Szmuel Asz, odpowiada na dość szczególne ogłoszenie o pracę. W zamian za wikt i opierunek ma przez pięć popołudniowych godzin każdego dnia, zabawiać rozmową starszego mężczyznę, kłócić się z nim, stymulować do intelektualnego wysiłku. Szmuel przyjmuje ofertę i wsiąka w specyficzną atmosferę domu, stopniowo poznaje jego duchy, zostaje dopuszczony coraz głębiej i głębiej w przemilczane sprawy jego mieszkańców. Trzecią ważną postacią powieści jest kobieta, synowa starca, która w sercu nie ma już nic poza goryczą. Staje się ona pewnego rodzaju fascynacją bohatera, podobnie jak jej nieżyjący już ojciec, którego cień unosi się nad całą historią.

Judasz opowiada o wyborach jednych ludzi, które wpływają na tych drugich. O tym, jak trudno jest być przeciw, kiedy wszyscy są za i ile kosztuje bycie wiernym samemu sobie . O ciszy Judasz mówi, o samotności, ale chyba przede wszystkim o Narodzie, który pazurami i zębami wyrywa dla siebie kawałek miejsca na Ziemi, choć wszystkie strony ponoszą w tej walce ofiary.
Coś za coś. Życie, za prawo do życia „u siebie”. Judasz to wspaniały obraz czasu rozliczeń z przeszłością, weryfikowania wcześniejszych założeń i celów, pytań o słuszność podjętych decyzji.

Państwo żydowskie na terenie Palestyny. Na ziemiach muzułmanów.
Czy było warto? Czy mieli prawo? Czy to było właściwe? Kto właściwie był tam pierwszy i czy to w roku 1947 było ważne? Można było inaczej?

“Oczy nigdy się nie otworzą. Prawie wszyscy ludzie przemierzają przestrzeń swojego życia, od narodzin do śmierci, z zamkniętymi oczami. (…) Przecież gdybyśmy tylko otworzyli je na jedną sekundę, zaraz wyrwałby się z nas potężny, straszliwy krzyk, krzyczelibyśmy i krzyczeli, nie przestając ani na chwilę. A jeśli nie krzyczymy dniem i nocą, to znak, że nasze oczy są zamknięte.” [s.248]

Amos Oz stawia trudne pytania. Dla mnie bardzo nowe, bardzo trafne. Do tej pory wydawało mi się dość oczywistym, że właściwe było utworzenie Państwa Izraela po wojnie, jako rodzaj pewnego odkupienia dla Narodu, który tyle wycierpiał. Ale czytając Judasza zaczęłam się zastanawiać, kto zyskał na tym trwającym od dziesięcioleci konflikcie na Bliskim Wschodzie, a kto stracił.

No i jest jeszcze tytułowy Judasz, postać bardzo ważna w książce, podobnie jak Jezus. Pojawiają się one wielokrotnie, jako obiekty rozważań, spekulacji i fantazji, ponieważ główny bohater usilnie (lecz bezskutecznie) próbuje skończyć swoją pracę dyplomową : “Jezus w oczach Żydów”.
Czy Jezus czuł się synem Boga? Czy Judasz był zdrajcą, czy może jedynym prawdziwym chrześcijaninem? Dlaczego Żydzi odrzucili Jezusa?

Te wątki, jakże ważne, autor podaje w cudownej formie strumienia myśli i dialogów. Rozmowy młodego mężczyzny, który szuka swojej drogi, ze starym, bardzo mądrym mężczyzną, który stracił kiedyś kogoś najważniejszego. Ten stary, Gerszom Wald, jest autorem większości podkreślonych przeze mnie w Judaszu zdań. Przypadkowe spotkanie przeradza się w szczerą relację, na wpół przyjacielską, a na wpół ojca z synem.

 

Amos Oz wprowadza nas w realia Jerozolimy 1960 roku i nie wypuszcza do ostatniej strony. Warto w ten świat się zanurzyć i spojrzeć na znany nam od dawna ogród, z innego okna.
Każdy czyta książki po swojemu. Judasz ma tyle płaszczyzn, że każdy może znaleźć w nim coś dla siebie.

“Pan wkrótce pójdzie swoją drogą, a mnie chyba będzie tu czasem pana trochę brakowało, zwłaszcza w naszych godzinach, kiedy światła szybko ubywa, a wieczór wnika w kości. Żyję od rozstania do rozstania.” [s.346]

Bardzo się starałam ale niestety nie udało się krótko i zwięźle. Zawsze lubiłam długie zdania.

fot. Tomasz Czajkowski

fot. Tomasz Czajkowski

fot. Tomasz Czajkowski

fot. Tomasz Czajkowski

fot. Tomasz Czajkowski

fot. Tomasz Czajkowski

fot. Tomasz Czajkowski

fot. Tomasz Czajkowski

fot. Tomasz Czajkowski

fot. Tomasz Czajkowski

fot. Tomasz Czajkowski

fot. Tomasz Czajkowski

 

A.

*wszystkie użyte w tekście cytaty pochodzą z omawianej książki

 

 

 


tytuł: Judasz (Judas)judasz-b-iext28456462

autor: Amos Oz

tłumaczenie: Leszek Kwiatkowski

wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

rok wydania: 2015

Ilość stron: 364

Judasz [Amos Oz] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

5
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
2 urodziny Parapetu + ROZDANIE | parapet literackiAmos Oz - Opowieść o miłości i mroku | parapet literackiparapetliterackiparapetliterackiTom Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] zafiksowałam się na dacie 20 sierpnia i byłam PRZEKONANA, że właśnie tego dnia pojawił się pierwszy tekst na blogu. Jakież było moje zdziwienie, kiedy na początku sierpnia postanowiłam sprawdzić, czy to aby na […]

trackback

[…] Na Parapecie ukazała się już recenzja innej książki tego autora, pt. Judasz. […]

Tom
Gość
Tom

świetna recenzja ! gratuluję dobrego początku 🙂

parapetliteracki
Gość

Dziękuję! 🙂