22195
post-template-default,single,single-post,postid-22195,single-format-standard,stockholm-core-2.1.4,select-theme-ver-8.10,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_menu_
robert byron europa w zwierciadle

Europa w zwierciadle – Robert Byron

W piątek 1 sierpnia 1925 r. Robert Byron z dwójką przyjaciół wyruszył w podróż po Europie, która obfitowała w wiele wrażeń, spotkań i przygód. Podczas podróży prowadził dość skrupulatne zapiski, które przerodziły się w jego pierwszą książkę. Polskie wydanie Europy w zwierciadle właśnie trzymam w ręku.

Cała trójka przyjaciół z Oxfordu była świeżo po studiach i podczas czytania Europy… trzeba mieć to na uwadze. Bowiem stary kontynent w opowieści Byrona jest oglądany przez filtr młodego człowieka z brytyjskiej wyższej klasy, prędkiego w ocenach, nieco buńczucznego, pewnego swoich sądów w kwestiach kulturalnych i społecznych. Jednocześnie Byron ma bardzo rozległą wiedzę o sztuce i architekturze, jest niesamowicie lotny i inteligentny. Uważnemu czytelnikowi na pewno nie zabraknie subtelnych, ciętych uszczypliwości. 

Owszem, momentami Byronowi nie udaje się uciec przed protekcjonalnym tonem i spojrzeniem prosto z wyżyn wykształconego Anglika, ale osobiście czytałam te fragmenty z pobłażliwym rozbawieniem, a nie irytacją. 


Ale co to w ogóle jest za książka, co chyba do tego należałoby wrócić. Poza tym, że Europa w zwierciadle to erudycyjne popisy Byrona i nieco próżny pokaz jego obycia, znajomości architektury i sztuki, to przede wszystkim ogromnie ciekawy obraz Europy międzywojennej. 

Celem podróży trójki przyjaciół miały być Bałkany, ale przez Niemcy, Austrię i Włochy dotarli tylko (aż) do Grecji. Ze wszystkich tych krajów dostajemy szczegółowe opisy trudów bycia w drodze, poszczególnych miast, przyrody i napotykanych ludzi. Byron był pionierem książki podróżniczej (travel writing), czyli formy na przecięciu dziennika, eseju i luźnego zbioru obserwacji. Czyta się go dobrze – posługuje się bogatym słownikiem i potrafi kreślić naprawdę wyraźne i barwne sceny. Nie brakuje mu też dowcipu!

Ciekawie jest czytać Europę w zwierciadle przez filtr momentu w historii, kiedy była pisana – 7 lat po I wojnie światowej i 14 lat przed kolejną. Autor opisuje na przykład rodzący się faszyzm we Włoszech, ale nie mam poczucia, że traktuje go jak poważne zagrożenie. Jeszcze nie. 

Faszyzm ma w istocie wiele wspólnego z dyscypliną skautowską, z tą jedynie różnicą, że faszyści zamiast lasek noszą rewolwery. Włochy padły ofiarą nie tyle dyktatury, ile ochlokracji, rządów uzbrojonego i w dodatku niedojrzałego motłochu. 

Z kolei część miast – jak na przykład Rothenburg – które opisuje jako wspaniale zachowane przykłady architektury średniowiecznej, zostały zniszczone podczas II wojny światowej.

Zmierzając do końca – najbardziej podobały mi się w Europie… trzy rzeczy:

  • Automobil Diana i jej turbulencje. Cóż to było za auto nie do zdarcia! Diana zaliczyła nieprawdopodobną ilość usterek, przebitych opon, pożarów silnika (!) itp. Wyobrażam sobie ten samochód jako skrzyżowanie łazika księżycowego z quadem. 
  • Spotykani w podróży ludzie, opisywani przez Byrona. Często zabawne sytuacje z miejscowymi ubarwiały dłużące się niekiedy opisy architektury i przyrody.
  • Włochy, którym autor poświęcił dość sporo miejsca.

Głosy zdawały się machać nam na pożegnanie, morze mruczało cichutko: „Przyjdźcie tu jeszcze”. Trzy miesiące później, kiedy piszę te słowa, kiedy w lesie hula wiatr, a spadające na parapet płatki śniegu lśnią w blasku lampy parafinowej, morze wciąż mruczy: „Przyjdźcie tu jeszcze. Chodźcie z powrotem. Wróćcie tu. Wróćcie. Chodźcie”.

Wspaniale jest spojrzeć na podróż oczami osoby sprzed czasów masowych wycieczek, hoteli all inclusive i GPS-a. Jeśli nie straszne są wam opisy architektury (a nawet je lubicie), ciekawi Was jak młody Anglik z wyższej klasy odbierał Europę czasów międzywojennych, macie cierpliwość przy lekturze i nie potrzebujecie, żeby działo się w książce zbyt wiele akcji – to zachęcam, powinniście być zadowoleni. 

A.


Europa w zwierciadle, Robert Byron, tłum. Dorota Kozińska, Wydawnictwo Próby, 2020

Tekst powstał we współpracy z wydawnictwem.

168 komentarzy

Post a Comment