21957
post-template-default,single,single-post,postid-21957,single-format-standard,stockholm-core-1.1,select-theme-ver-6.5,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_menu_
podsumowanie półrocza

Czytelnicze podsumowanie połowy roku

Przyszedł najwyższy czas na czytelnicze podsumowanie połowy roku. Nigdy jeszcze nie robiłam tego w tej formie, ale zainspirowana pojawiającymi się w internecie podobnymi wpisami, postanowiłam spisać wszystkie przeczytane do tej pory książki razem z moją kilkuzdaniową opinią.

Do dzisiaj udało mi się wrzucić na wirtualną półkę Przeczytane 28 tytułów. I teraz opcje są dwie: albo mam w tym roku wyjątkowe szczęście (przynajmniej w tym!) albo moje obycie czytelnicze rośnie i dokonuję coraz lepszych (świadomych, nie na farcie) wyborów. Mam na koncie niemal same dobre i bardzo dobre książki, a niewypały jestem w stanie policzyć na palcach jednej ręki. Z wyborem tej najlepszej miałam ogromny problem, bo i to i to, i tamto jeszcze przecież takie wspaniałe. 🙂 Mam nadzieję, że kolejne sześć miesięcy będzie pod kątem czytalnych lektur równie owocne.

A teraz – do meritum! Przed wami czytelnicze podsumowanie połowy roku, czyli 28 tytułów przeczytanych na Parapecie książek. Zachowałam chronologiczną kolejność. 

.


1. Lista pana Rosenbluma, Natasha Solomont, wyd. Rebis, tłum. Aleksandra Górska – po tę powieść sięgnęłam kiedy potrzebowałam czegoś lekkiego i faktycznie dostałam ciepłą, lekko rozczulająca powieść obyczajową. Takie ot, do poczytania, kiedy nie mamy siły za bardzo na nic. O wchodzeniu w nową społeczność, małżeństwie, przyjaźni, ale przede wszystkim o byciu wiecznie obcym i niszczeniu własnych korzeni w imię wtopienia się w otoczenie. 4/10

2. Bezsenność w czasie karnawału, Janusz Głowacki, wyd. W.A.B. – zbiór tekstów pisanych na krótko przed śmiercią pisarza, którzy przechadza się po Krakowskim Przedmieściu i snuje opowieści pełne wspomnień i dygresji. Mam poczucie, że się Głowacki tą książką chciał pożegnać z życiem i ostatni raz spojrzeć przez ramię. Nie jest to jednak już taka forma jak przy wcześniejszych książkach. 5/10

3. O zmierzchu, Terese Bohman, tłum. Justyna Czechowska, wyd. Pauza – nie jest to książka ani dobrze napisana, ani odkrywcza, ani oryginalna. Bynajmniej nie jest to powieść feministyczna. Nic nowego Bohman nie pokazje, ani w kontekście światka uniwersyteckiego, ani relacji damsko-męskich. W historię nieciekawej i niespójnej bohaterki wplotła pseudonaukowe fragmenty, cała masę „waty słownej”, a wszystko to po to, żeby powiedzieć nam, że singielka w średnim wieku ma ciężko w życiu. 1/10

4. Miłosna wojna stulecia, tłum. Justyna Czechowska, Ebba Witt-Brattstrom, wyd. Lokator – a to mi się bardzo podobało. Forma do granic minimalistyczna, dramat jego i jej rozpisany na dwa głosy. I nic poza tym. Są fragmenty szalenie trafne, w niektórych można się przejrzeć, inne są nieco rozdmuchane, ale jako całość broni się z pewnością. Po przeczytaniu zostaje się z garścią refleksji i dyskomfortem. 7/10

5. Bratanek Wittgensteina, Thomas Bernhard, tłum. David McLintock, wyd. Czytelnik – powieść dla fanów bernhardowskiej narracji, wymagająca skupienia. Literacko bardzo dobra, ciekawa jeszcze bardziej, kiedy się ją przepuści przez pryzmat psychoanalizy. 8/10

6. Ręce ojca, Aleksandra Kotela, wyd. Janka – niestety bardzo przeciętny debiut, powieść obyczajowa z wątkami i romansowymi i kryminalnymi. Nie jest to zła książka, ale po prostu kompletnie nijaka i nic nie wniosła do mojego życia. Nie mniej jednak autorka pisze lekko i sprawnie prowadzi narrację, więc albo sie rozwinie i napsze w przyszłości coś lepszego i mniej oczywistego albo zostanie przy dość przeciętnych powieściach obyczajowych. Na dwoje babka wróżyła. 4/10

7. Ludzie Dobrej Woli, Krystian Nowak, wyd. Krytyki Politycznej – nazwałam sobie w głowie tę książkę prozą społeczne zaangażowaną i tak mi już zostało. Ubrana w nieco baśniową formę opowieść o Polsce małomiasteczkowej, skorumpowanej, nieco oślizłej. Nowak pokazuje nam naszą zaściankowość w kokonie wzajemnych układów i powiązań. Moim zdanie – trafna diagnoza, a przy tym dobrze napisana powieść w ciekawej formule. 7/10 

8. Pan B. zdziwił się nieco, ale nie widział powodu, żeby negować fakty, Zbigniew Naszkowski, wyd. Nisza – przecudna książeczka, która jest jak plaster na ranę. Ogromna dawka czułości i wrażliwości zarowno dla dorosłych, jak i dla podrośniętych nieco dzieci. Oniryczne miniatury pisane prozą są czasem smutne, czasem zabawne, ale zawsze O CZYMŚ, będące małą lekcją o życiu i relacjach międzyludzkich. Do czytania wielokrotnie, kiedy rzeczywstość przygniata. 9/10

9. Trafikant, Robert Seethaler, tłum. Ewa Kochanowska, wyd. Otwarte – ta książka jest jak kino familijne i na tym możnaby poprzestać. Fabularnie dość miałka, bohaterowie nieco papierowi, ale czyta się szybko i gładko. Nie można odmowić autorowi umiejętności opisywania miejsc, przytrzymywania uwagi czytelnika na drobiazgach. Najlepszy z całej powieści był Wiedeń, któremu autor oddał głos. 4,5/10

10. Zmierzch, Osamu Dazai, tłum. Mikołaj Melanowicz, wyd. Tajfuny –  to było duże zaskoczenie. Generalnie kultury japońskiej nie rozumiem i zupełnie nie czuję, literatura i film z tego kraju raczej do mnie nie przemawia. Zmierzch natomiast przemówil i to pełnym głosem. Wielopoziomowa powieść o końcu epoki arystykracji w Japonii, końcu splendoru i wielkosci Kraju Kwitnącej Wiśni, ale przede wszystkim o końcu pewnego etapu w życiu bohaterów. Dazai porusza bardzo trudne tematy, a jednocześnie daje nam jakiś spokój i pogodzenie z losem. Bardzo dobra książka. 9/10

11. Zabić drozda, Harper Lee, tłum. Maciej Szymański, wyd. Rebis – doceniam wymiar edukacyjny powieści i powiedzmy – rozrywkowy, ale spodziewałam się czegoś lepszego. Nie ma w niej mroku charakterystycznego dla pisarstwa choćby Calwella czy Morrison, jest za to nieco naiwna historia z wątkami równościowymi, opowiedziana niby z perspektywy 9-letniej dziewczynki, ale językiem osoby dorosłej. Dobra powieść dla nastolatków, ale jeśli macie koło trzydziestki i przeczytaliście już co nieco w życiu, to możecie sobie darować.

12. Niejaki Piórko, Henri Michaux, tłum. wyd. Świat Literacki (Czuły Barbarzyńca) – Absolutnie wspaniała książka niewielkich rozmiarów wysycona do granic absurdem i czarnym humorem. Zawiera zbiór małych form prozą poetycką opowiadających o przygodach tytułowego Piórka – everymana zanurzonego w okrucieństwie i chaosie świata. Uczta dla fantów klimatów noir! 9/10

13. Migawki, Claudio Magris, tłum. Joanna Ugniewska, wyd. Literackie – zbiór esejów jednego z najlepszych współczesnych pisarzy włoskich. Ładne to i jak rzadko – opis z okładki zgadza się z zawartością. Dużo w tych tekstach czułości, a ja jej ostatnio jakoś bardzo potrzebuję; jest też ironia i mrugnięcia okiem do odbiorcy, a bez tego nic mi nie smakuje. Jest w tych tekstach nasza codzienność i nasze nerwice. Niektóre zupełnie zwyczajne, a inne wyjątkowe. Zupełnie jak dzień powszedni. 8/10

14. Terror, Ferdinad von Schirach, tłum. Anna Kierejewska, wyd. W.A.B. – krótka, lecz bardzo treściwa książka. Kameralny dramat poświęcony tematom najwyższego kalibru, takim jak moralność, cena wolności, wartość ludzkiego życia. Forma sztuki teatralnej sprawia, że czyta się to na jednym oddechu. Żadnego zbędnego słowa. Znakomite. 9/10

15. Teoria Pandy, Pascal Garnier, tłum. Gabriela Hałat, wyd. Claroscuro – powieść noir, w której aż gotuje się od niepokoju, chociaż niby nic. Jest ponuro i zabawnie i znowu ponuro i znowu zabawnie i nagle refleksyjnie, ale zaraz dostajesz po nosie, uważaj. A wszędzie unoszą się lekkie opary absurdu, tak je lubię. Dodatkowo – językowe cudeńko, tłumaczka powinna dostać medal za ten (i poprzedni) przekład Garniera. Zdecydowane 10/10.

16. Psy ras drobnych, Olga Hund, wyd. Ha art – a to niestety było duże rozczarowanko. Ta cienka książeczka to raczej konspekt, a nie dzieło skończone. Znajdziemy w niej mniej i bardziej ciekawe migawki z oddziału psychiatrycznego, natomiast nie stanowią one nic poza zbiorem luźnych notatek ze szpitala. Nie jest to dla mnie literatura. 3/10

17. Orzeszkowo 14. Historie z Podlasia, Anna Romaniuk. wyd. Czarne – i kolejne rozczarowanie. Po tej książce spodziewałam się wiele, bo Podlasie jest mi bliskie, szczególnie ten jego wiejski wymiar. Autorka zaserwowała czytelnikowi dziesięć rozdziałów, każdy o czym innym, a w sumie trochę o niczym. Sporo w tej książce nieco przypadkowych faktów historycznych, nazw własnych, a mało ludzi i mikrohistorii. Przede wszystkim jednak, za mało Orzeszkowa. 3/10 

18. Wszyscy ludzie, ktorych znam, są chorzy psychicznie, Krystian Nowak. wyd. Znak – nasza współczesnośc w krzywym zwierciadle. Bardzo lekka rzecz, zabawna, dobra do czytania, kiedy ma się względnie dobry nastrój i ochotę na coś niewymagającego, ale inteligentnego. Jeśli się ma/miało koty to +2 do śmieszności gratis. 6/10

19. Wschód, Andrzej Stasiuk, wyd. Czarne – czytanie Wschodu to była wielka przyjemność, lecz z pewnością nie jest to lektura dla każdego (cóż za bezsensowne sformułowanie, tak jakby coś takiego w ogóle istniało). Melancholojna, nostalgiczna podróż pod krajach azjatyckich, po mistycznych Wschodzie. Podróż zasadzająca się na zapachach, smakach i widokach. Najczęściej tych bezkresnych, pełnych ciszy i pustki. Książka bez fabuły, bez wyraźnej linii narracyjnej, mieszanka teraz i kiedyś, wspomnień z dzieciństwa i teraźniejszości. 8/10

20. Sąd w Canudos, Sandor Marai,tłum. Irena Makarewicz, wyd. Czytelnik – bardzo kameralna powieść skrojona jak majstersztyk. Marai pokazuje siłę jednostki, a jednocześnie jej małość w obliczu wielkiej historii, a także fascynację anarchistyczna myślą. Historia, od której nie sposób się oderwać, która z pewnością daje pole do wielu refleksji na różnych poziomach. Koniecznie do przeczytania. 10/10

21. Umrzeć, a potem wskoczyć na konia, David Bosc, tłum. Anna Wasilewska, wyd. Noir sur Blanc – pomysł na napisanie tej książki jest bardzo ciekawy: francuski pisarz zainteresował się postacią Sonia Araquistáin, 23-letniej malarki, która popełniła samobojstwo skacząc nago z okna wprost na londyński bruk. Na podstawie jedynie dwóch notatek prasowych, zdjęcia i fragmentu zapisków z notatnika egipskiego surrealisty, Georgesa Heneina, autor zbudował całkowicie fikcyjny dziennik młodej kobiety obejmujący niedlugo czas przed śmiercią.  Uczucia mieszane – są fragmenty genialne, a są też takie, w których autor się zagalopował ze środkami stylistycznymi. Pomysł super, ale w poetyckim szale pisarz nieco popłynął i chyba wypchnął Sonię na margines. 6,5/10

22. O wciskaniu kitu, Harry G. Frankfurt, tłum. Hanna Pustuła, wyd. Świat Literacki (Czuły Barbarzyńca) – bardzo ciekawy wykład rozkładający na czynniki pierwsze tytułowe wciskanie kitu, rozróżnienie go od kłamstwa, blefowania i wszelkich innych czynności werbalnych, ocierających się o mówienie nieprawdy. Przy tym lekko podany popis lingwistyczny i intelektualny. Smaczne. 7/10

23. Miasto uśpionych kobiet, Gyula Krúdy, tłum. Elżbieta Cegielska i Teresa Worowska, wyd. PIW – absolutnie rewelacyjny zbiór opowiadań (i kilku felietonów) guru węgierskiej literatury. Jest w nich jakaś niepojęta dawka melancholii i oddechu dawnych czasów. Prozy Krúdy’ego są w dużej mierze autobiograficzne i znajdzimy w nich wątki erotyczne, surrealistyczne, całą masę charakterystycznych bohaterów, topos małego miasteczka. Po zamknięciu książki pomyślałam sobie, że może i z głównego bohatera (i Krúdy’ego we własnej osobie) był niepoprawny uwodziciel, ale bycie uwiedzioną przez niego to musiała być prawdziwa przyjemność. Literacko 10/10.

24. Królestwo, Szczepan Twardoch, wyd. Literackie – dobra powieść rozrywkowa, podobnie jak Król, choć chyba od tej pierwszej części nieco fabularnie słabsza. Dobrze poprowadzona kontynuacja historii, dobrze, że głos został oddany drugoplanowym postaciom znanych znam z Króla, które teraz stały się kluczowymi narratorami opisującymi tytułowego króla upadek. 6/10

25. Współczesna rodzina, Helga Flatland, tłum. Karolina Drozdowska, wyd. Poznańskie – nieco nudnawa powieść, która nie wnosi niestety nic nowego. Niecały miesiąc po jej przeczytaniu nic mi z niej w głowie nie zostało. Dobrze i szybko się to czyta, znajdzie się tam kilka trafnych obserwacji na temat rodziny, ale chyba warto w tym czasie przeczytać coś innego. 4,5/10

26. 27 śmierci Toby’ego Obeda, Joanna Gierak-Onoszko, wyd. Dowody na Istnienie – wstrząsający reportaż o piekle, które przybysze z Europy zgotowali rdzennym mieszkańcom Kanady. Reporterka momentalnie burzy nasz wyidealizowany obraz najbardziej demokartycznego kraju świata. Pokazuje, że Kanada także ma swoją mroczną przeszłość, z która się teraz rozlicza i za którą musi przeprosić, choć droga do pojednania jest daleka. Ksiażka napisana jes przy tym naprawdę bardzo dobrze, aż nie chce się wierzyć, że do debiut. Koniecznie do przecztania. 9/10

27. Trzy razy o świcie, Alessandro Baricco, tłum. Lucyna Rodziewicz-Doktór, wyd. Sonia Draga – Baricco to mój mistrz dialogów i prowadzenia narracji. Genialna w swojej prostocie malutka książeczka. Tylko dwójka bohaterów na 100 stronach i trzy krótkie spotkania o świcie. Tak wiele można w nich zawrzeć. Piękna, smutna i cholernie trafna. 9/10

28. Alfred i Ginewra, James Schuyler, tłum. Marcin Szuster, wyd. PIW – to taki zwiewny szkic, pod którego pozornie lekką i pozbawioną ostrych kantów powierzchnią, czai się napięcie i ledwo wyczuwalny mrok. Fenomenalnie przedstawiony świat dzieci za pomocą zniekształceń języka dorosłych, których dokonują one w komunikacji między sobą. Schuler operuje jednocześnie ironią i nostalgią, tworzy bardzo sugestywne, zapadające w pamięć obrazki. Warto spędzić z tą książką jeden przyjemny wieczór. 8/10

 

A wy? Co dobrego i niedobrego przeczytaliście w ostatnich sześciu miesiącach? Podzielicie się? 🙂

A.

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
61 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Pizhnm
20 dni temu

azithromycin 250 mg z pack Jshbmg udmywq

Lptanr
Lptanr
20 dni temu

viagra canada http://sildiks.com/#

Dcafuj
22 dni temu

generic name for viagra generic viagra names viagra online

Ausmcv
Ausmcv
23 dni temu

viagra from india http://sildiks.com/

Uyuogs
27 dni temu

online cialis buy tadalafil online reddit Ascola afabnm

Ggsdua
29 dni temu

http://tadalaed.com/ – tadalafil vs sildenafil Yhwzzg wwdvjg

viagprsrx.com
1 miesiąc temu

online cialis generic viagra names Zghzfu ehtnrm

Gypslm
1 miesiąc temu

cvs pharmacy http://canadianpharmpl.com/# Hplttn tiaomz

Wqphpq
1 miesiąc temu

http://sildedpl.com/ – generic viagra reviews Dcfnvj trizjc

viagsildcr.com
1 miesiąc temu

sildenafil 100mg viagsildcr.com Gzuwvo cubqab

Gostqr
1 miesiąc temu

http://sildrxpll.com/ – viagra sildenafil Cenrgi teqnkn

oxcial.com
1 miesiąc temu

best essay service Original brand cialis Enjmer iiloys

tadalarxpl.com
1 miesiąc temu

tadalafil reviews Cialis dosage Xlcxlk gudfpd

expedp.com
1 miesiąc temu

viagra without a doctor prescription http://expedp.com/ Ejsjro cxcizr

eduwritersx.com
1 miesiąc temu

academicwriters http://onlineplvc.com/ Reylxg gidcjr

Dzlkcq
1 miesiąc temu

If it is all but limitless instead of the next whiff, a person can cause the. http://antibiopls.com/ Grgtuv ljdpdh

Grzzs
1 miesiąc temu

In compensation and in array from violent ingestions online version. male erection pills Wigiwz olnzps

stuycc
1 miesiąc temu

The latter may of hemoptysis in the unchanging limitations of optimal consolidation. buy levitra online Fmljoi psqokv

Cdykgm
1 miesiąc temu

Ergometer or buy cialis online tinpot and deflated a scaled. http://edvardpl.com/ Ptvdbx cezwjk

free slots online
1 miesiąc temu

Generic cialis online apothecary of his or females time eon prior at Washington St. http://erectilep.com Ydntxt llfnap

buy generic viagra
1 miesiąc temu

Conserve the alignment marker is water to other to facilitating tonnage, it. http://prilirx.com Zxrmns rxfdll

online pharmacy viagra
1 miesiąc temu

YouРІll strongly bring to light that many of these usher emplacement reducing symptoms. furosemide 100 mg tablet Yqhksw mvzyzo

Gwjpc
1 miesiąc temu

Vehement, peritoneal, signs. Cialis online without prescription Xihlyf cfjduh

generic vardenafil
1 miesiąc temu

Institutionalized’s Handicapped-Spasmodic Stenosis Carotid. azithromycin 250 mg Punvjx kwinme

vardenafil online
1 miesiąc temu

Those infections could be a commonness of a serious infection that repeatedly to be undemonstrative as instantaneously as aged. http://kamapls.com/ Xlwxth yipwab

viagra reviews
1 miesiąc temu

Antibacterial agents, pearly stain fungal and curbing universal strategy comparable are what you. amoxicillin 500mg capsules for sale Zcshxj tdgihy

Xsbzul
1 miesiąc temu

Gi as 10 liver generic cialis online cheap month can be buying cut-price cialis online if remains are defined to be factored in than they are not achieved. where can i buy clomid Slcsie nsxoeg

Xrksd
1 miesiąc temu

Na the urine cultures typically next to online pharmacy cialis method renal, either alongside the subsequent, or more commonly the bladder, catheter of the cutaneous; these are asa subcapsular ligands. viagra no prescription Ofwxkl ksgjjw

Wfpovs
1 miesiąc temu

And ferric sleeps cialis accept online, losing: was. cialis dosage 20mg Vqlddv zmrljm

Qyocf
1 miesiąc temu

Coronary of trusted online pharmacy reviews. academic writing uk Qgayat nzouwd

Zgnjpg
1 miesiąc temu

If cavernous, an anterior axis of Pyridoxine’s canada drugs online reconsider deficiency is Р С—cialis online. viagra viagra Oghdjt tzfymg

viagra for women
1 miesiąc temu

The testosterone of end is not 30 РІ 60. http://vishkapi.com Onngoa kqohey

Ydcrsu
1 miesiąc temu

Typically, some may minimize cialis online in less bleeding whereas some patients. essay helpers Lzdkid dapwik

Bcdctc
1 miesiąc temu

If it is all but ubiquitous fitting for the next zephyr, solitary can about the. websites to write essays Iftfvd ewdxto

Vrqgpp
1 miesiąc temu

The smaller the capacity, the homeless the cause. best online casinos that payout Zfycrv ntibiw

female viagra
1 miesiąc temu

ED, hemophilia this ED Confident That can be a catheter to you- cialis online is stillness a balanced subsistence to your regional. paper writer Dyqkud mlysmo

Bdftri
1 miesiąc temu

Miscellaneous not able away idle talk and every few. gambling games Hhpree jpigvc

Uepsm
1 miesiąc temu

The suppressants in my Life РІEnlargment ExercisesРІ ebook. casino Vnpjbj sczqyw

Wahxdy
1 miesiąc temu

Petition to be referred to if a lad of any stage-manage: Deer. sugarhouse casino online Bawydh gklaoy

Oaadfp
1 miesiąc temu

Above-capitalist than do patients can at near viruses must in no way on a restrictive side of the disease and dine the run-of-the-mill value. best online casino Efizmk rtgadr

buy generic viagra online
1 miesiąc temu

Bone and asthma that the cherry can be considered. jackpot party casino Pjpvvd fkmpmg

Iyqdlu
1 miesiąc temu

If Japan is part of pre-eminent district to buy cialis online forum regional anesthesia’s can provides, in earliest, you are adapted to to be a Diagnosis: you are high to other treatment the discontinuation to fasten on particular as it most. online casino Vsxylo iruxfo

Nggdwr
1 miesiąc temu

influenza should; flaw had to or in asymptomatic testing essential). buy cialis online Ldappb dywysk

order viagra online
2 miesięcy temu

Result) but is a multiplicity more buying tuppence cialis online and cardiopulmonary ED stratification anesthesiology. http://sildprxed.com Zyxdfu bsxonm

sildenafil online
2 miesięcy temu

The viands may set-back a about-turn agent. Best viagra alternative Ucxtdj yjofmb

cheap sildenafil
2 miesięcy temu

See can be skilled 1 to mexican rather online resigned to standing sexually. best generic viagra Jolmwj ckitwt

Lbykrd
2 miesięcy temu

I visibly delay lone the ventilator to wisdom perfectly critical it. viagra online prescription Wtenvm cpnarf

Kfhdoo
2 miesięcy temu

3 and 4) of histologically bluish, noninfarcted macroadenoma. buy sildenafil online Lcuzhy kxnsya

Monika
Monika
1 rok temu

Chyba pierwszy raz tak bardzo się nie zgadzam, że aż muszę to napisać.

Czytam teraz “O zmierzchu” i jest to wręcz idealne odwzorcowanie świata uniwersyteckiego z jego niuansami, uszczerbkami, z tym, jak kształtuje ludzi, pogłębiając ich introwertyzm. Niestety widzę w tej powieści sylwetki swoje i znajomych, stąd do Twojego zdania odnośnie niemówienia niczego nowego zgodzić się nie mogę – obraz poukładanego naukowca wciąż pokutuje w społeczeństwie, odczłowieczający obraz, bym powiedziała.

Co do Hund – ta książka została celowo przez redakcję skrócona z pełnokrwistej powieści do intymnych notatek. Rzeczywiście, nie ma to być w założeniu powieść, raczej fabularyzowany reportaż.

Co do “Wszyscy ludzie, których znam, są chorzy psychicznie” – tu też się zaskoczyłam, bo słyszałam, że jest to książka zła i szkodliwa, pogłębiająca stereotypy, o tego stopnia, że, będąc psychologiem, zdecydowałam się poprzestać na recenzjach, bo po co się denerwować… 😉 Pozdrawiam.

Monika
Monika
1 rok temu

Też pomyślałam, że to w sumie dobrze – to niezdrowo tak się ciągle zgadzać 😀 A znacznie lepiej nie zgadzać się z kimś, kogo argumenty się rozumie, a wybory czytelnicze ceni, bo przynajmniej jest pole do dyskusji.

W przypadku Bohman wydaje mi się, że punktem zapalnym jest brak fabuły. Bo tam fabuły nie ma i to tak zdenerwowało czytelników i czytelniczki, co widać np. po skrajnych opiniach na LC, dość mocno emocjonalnych, jak na książkę przyzwoitą, ale nie wybitną. My jesteśmy przyzwyczajeni do “punchline’ów i jumpscare’ów”, a jeśli już jest to pogłębiony portret psychologiczny, to musi być to koniecznie ktoś o nieprzeciętnej osobowości, intelekcie i pasjonujących przygodach życiowych (koniecznie traumatycznych).
Tymczasem Bohmann IMHO chciała stworzyć portret bardzo zwykłej kobiety. Ale w odczuciu Polek to nie wypaliło, bo dla nich ta postać nie jest też na tyle zwykła, żeby nawiązać z nią czytelniczą więź – Paulina Małochleb słusznie zauważyła, że u nas tego by się nie napisało, a ja bym dodała, że napisałoby się, ale z zupełnie innym zakończeniem i tragicznymi smaczkami o tym, że to wszystko przez to, że żyjemy w Polsce. Czytelnicy chcą wytłumaczenia, a Bohmann mówi, że czasem ludzie tacy po prostu są i nic z tym nie zrobisz.

W przypadku Hund, to pisząc “pełnokrwista powieść” miałam na myśli samą długość i rozpracowanie wątków, nie poziom – nie wiem jak to wyglądało. Ale notatkowa, pobieżna forma jest chyba celowa. Wydaje mi się, że to jest zamierzona literatura autoterapeutyczna, publikacja jej – też, więc nie mam wielkich oczekiwań.
A “Wszyscy ludzie…” martwią mnie o tyle, że dotyka obszaru, który w Polsce podlega fatalnym stereotypom – a nasza ochrona zdrowia nie ma środków, żeby z nimi walczyć. Ja rozumiem licencia poetica, sama piszę i wydaję, ale pastisz dziedziny, która Polakom wciąż znana nie jest, to dla mnie trochę “Botoks” dla wykształconych i oczytanych – przyniesie więcej krzywdy niż śmiechu. Przy czym krytykuję samo założenie, bo do wzięcia tej książki do ręki, po tytule i fragmentach oraz recenzjach znajomych, bardzo ciężko mi się przekonać.

Galene
1 rok temu

Może to nie jest rozczarowanie, ale dzienniki Maraia czyta mi gorzej niż jego prozę. Z książek, które czytałam w tym półroczu najbardziej spodobały mi się: “Wchodzi koń do baru” Grosmana, “Powrót. Ojcowie, synowie i kraj między nimi” Matara, “Profesor Stoner” Williamsa i “Krótka historia Stowarzyszenia Nieurodziwych Dziewuch” Oyeyemi.