Plany czytelnicze na Parapecie – lutowy TBR

Więc skończył się styczeń, a z nim „Białe zęby” Zadie Smith. Podczytywałam je przez caaały miesiąc, a zrzucam to na konieczność przerabiania dużej ilości tekstów psychologicznych do szkoły. Tak to wygląda jak człowiekowi mało jednych studiów i wymyśli sobie kolejne… Tak czy inaczej, mam plan na luty. Trzy lektury przede mną, wszystkie o małej objętości,… Czytaj dalej Plany czytelnicze na Parapecie – lutowy TBR

Blisko domu – Erskine Caldwell

„Nie trzeba mieć określonego koloru skóry, żeby być człowiekiem.” [s. 74] No właśnie, trzeba czy nie trzeba? Erskine Caldwell kładzie przed nami tą kwestię w wielu swoich utworach. Ten pan w ogóle jest dobry w niewygodnych pytaniach: o moralność, o wolność wyboru, o gorsze zło.  „Blisko domu” mówi o dyskryminacji rasowej w kontekście społeczności lokalnej,… Czytaj dalej Blisko domu – Erskine Caldwell

O myszach i ludziach – John Steinbeck

  „Jako członek grupy człowiek nie jest już sobą, lecz staje się komórką w organizmie, który w niczym go nie przypomina, tak samo jak nasze komórki w niczym nie przypominają nas samych” – J. Steinbeck   No i mamy jesień. Zupełnie byłam na nią nieprzygotowana, to jeszcze nie ten moment, nie ten czas. Jesień zawsze… Czytaj dalej O myszach i ludziach – John Steinbeck

Wakacyjny TBR, czyli co zabieram do walizki

  Jakoś zawsze jest tak, że wyjazd na wakacje budzi we mnie cały arsenał sprzecznych emocji. Radość z perspektywy spędzenia trochę czasu z bliskimi w innych niż zwykle okolicznościach, ekscytacja tygodniem w systemie: no stress-no make up – wet hair – baggy dress :), ale też nieznośna melancholia. Trudno powiedzieć gdzie jest jej źródło, chyba mam… Czytaj dalej Wakacyjny TBR, czyli co zabieram do walizki

Narkopolis – Jeet Thayil

„…to miasto to duża akumulacja małych porażek, nic więcej, a każdy przybysz ma swój miniaturowy wkład w tę niewyczerpaną startę.” [s.318] Oto opowieść, w której narratorem jest fajka opium i jej palacz. Po książkę hinduskiego poety, muzyka i ex-narkomana Jeeta Thayila sięgnęłam z zainteresowaniem, odłożyłam – ze znużeniem. Zaczyna się dobrze – ośmio-stronicowym prologiem, który… Czytaj dalej Narkopolis – Jeet Thayil

1 8 9 10 11