Burza, huragany, grom.

  1. Jesień zawsze lubiłam najbardziej, nie znoszę za to niepewności. Jesienią wszystko jest tym czym jest, nic niczego nie udaje. Kontrasty są wyraźne, noc jest nocą, a dzień dniem. Poranek przychodzi nagle. Zimny i trzeźwiący, zdecydowanym ruchem przegania ciemność. Wieczór przychodzi równie szybko. Żadnego łagodnego przechodzenia jednego stanu w drugi, niczego, co mogłoby niedostrzegalnie… Czytaj dalej Burza, huragany, grom.

Co czytam kiedy nie piszę. Część II. „Skucha” i „Wielki przypływ”

Jak to zwykle bywa, po pierwszej części przychodzi druga, a więc kolejna porcyjka moich refleksji o książkach, które czytałam, kiedy Parapet milczał jak zaklęty. Dziś czas na literaturę faktu i kilka słów o „Skusze” Jacka Hugo-Badera i „Wielkim przypływie” Jarosława Mikołajewskiego. To bez wątpienia dwie dobre, choć zupełnie różne książki.   „Skucha” Jacek Hugo-Bader, wydawnictwo… Czytaj dalej Co czytam kiedy nie piszę. Część II. „Skucha” i „Wielki przypływ”

Co czytam, kiedy nie piszę tekstów na bloga. Część I. „Arabowie tańczą” i „Fatum i Furia”.

To nie jest tak, że jak nie piszę, to też nie czytam. Czytam jak najbardziej, tylko mniej niż zwykle. Obiecałam, że napiszę zbiorczą recenzję odnośnie tego, co czytałam przez maj, czerwiec i lipiec. Recenzja to zdecydowanie za dużo powiedziane, ale powiem wam jakie były moje lektury i które mnie oczarowały bardzo, a które wcale. Początkowo… Czytaj dalej Co czytam, kiedy nie piszę tekstów na bloga. Część I. „Arabowie tańczą” i „Fatum i Furia”.

Co robię, kiedy nie piszę tekstów na bloga.

  maj. czerwiec. wycięło mnie na dwa miesiące. chcąc tyle rzeczy zrobić na raz, ostatecznie nie zrobiłam niemal niczego. zaczęło się od remontu, który trwał jakoś dłużej niż zamierzaliśmy, malowanie, przenoszenie, ikea, leroy merlin, układanie, składanie, ikea, malowanie znów. krzesła jeszcze są u tapicera, bo nam się wymyśliło, że będziemy mieli retro siedzenia pod sobą.… Czytaj dalej Co robię, kiedy nie piszę tekstów na bloga.

1 8 9 10 11 12 14