Jak czytać pewniaki?

Moi znajomi często pytają mnie, na jakiej zasadzie wybieram swoje lektury, jednocześnie skarżąc się na wysyp tytułów w księgarniach i trudność w znalezieniu Książki wśród produktów książkopodobnych. Bo chociaż na pytanie Co czytasz? popadam w skraje skonfundowanie, biegam oczami na prawo i lewo w nadziei, że mój rozmówca nagle zajmie się czymś innym, a ja… Czytaj dalej Jak czytać pewniaki?

Bóg nie mieszka w Hawanie – Yasmina Khadra

Nie ma takiego miejsca, w którym schroniłby się ten, kto ucieka przed dźwiękiem własnych kroków.*  Hawana powolnego zmierzchu reżimu Fidela Castro. Nędzna, przeludniona, bierna, a jednocześnie pełna muzyki, śpiewu i tańca. To świat, w którym dzieje się akcja najnowszej powieści algierskiego pisarza Mohammeda Moulessehoula, piszącego po francusku pod kobiecym pseudonimem – Yasmina Khadra. Don Fuego,… Czytaj dalej Bóg nie mieszka w Hawanie – Yasmina Khadra

W ciemność – Anna Bolavá

Duszne poddasze. Szelest ziół rozgarnianych podmuchami wiatru, który dostaje się przez obluzowane dachówki. Pojedyncze snopy światła, kąty w głębokim mroku. Zaraz potem zalana słońcem ulica, asfalt uginający się pod ciężarem upału, włosy lepiące się do szyi, szpilki światła  kłujące prosto w źrenice. Cisza. Jest tak cicho, że słychać tylko dudnienie krwi w skroniach i bzyczenie… Czytaj dalej W ciemność – Anna Bolavá

Patrick Melrose – Edward St Aubyn

Za Patricka Melrose zabrałam się motywowana falą pozytywnych opinii, ba, wręcz zachwytów nad kunsztem pisarskim Edwarda St Aubyna. Po zakończonej lekturze z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że to jedna z najgorszych powieści, jakie zdarzyło mi się czytać w ostatnich latach. Gdyby przyznawano literackie Złote Maliny, jak to się ma w przypadku filmowych gniotów, Patrickowi Melrose należałoby… Czytaj dalej Patrick Melrose – Edward St Aubyn

Literatura kobieca na Dzień Kobiet? Proszę, nie.

Jak co roku Dzień Kobiet staje się dla mnie rewelacyjnym pretekstem do odrobiny marudzenia. Od kilku dni obserwuję akcje marketingowe księgarń sieciowych kuszących swoich klientów rabatami na „literaturę kobiecą”. Zdecydowanie zgadzam się, że książka do dobry prezent z tej okazji. Tylko może niekoniecznie taka, którą proponują nam owe sieciówki. „Odkrywamy kobiecy świat”. No chyba jednak… Czytaj dalej Literatura kobieca na Dzień Kobiet? Proszę, nie.