Jak oni pracują – spotkanie autorskie z Agatą Napiórską

źródło: Twarze Warszawy, goo.gl/ztTdtG

W poniedziałek 27 marca w Cafe Kulturalnej odbyło się spotkanie Anny Dziewit-Meller i Agaty Napiórskiej – autorki niedawno wydanej pozycji  Jak oni pracują, tłumaczki książki Codzienne rytuały. Jak pracują wielkie umysły Masona Currey’a oraz redaktorki naczelnej magazynu Zwykłe Życie.
Jak oni pracują to zbiór 64 wywiadów z twórcami: pisarzami, plastykami, rysownikami, scenarzystami. Autorka zbadała ich przyzwyczajenia, metody pracy, zapytała o natchnienie i lenistwo.

Ciekawym elementem spotkania już na samym wstępie okazał się fakt, że na sali obecni byli bohaterowie książki, m.in. Mariusz Szczygieł, Edward Lutczyn i Michał Śledziński.

Pomysł na podglądanie

Napiórska opowiadała o tym, skąd pojawił się u niej pomysł na wydaną właśnie książkę. Zaczęło się od tego, że brat przysłał jej link do wywiadu z Currey’em Masonem, autorem Codziennych rytuałów. Temat bardzo ją zaciekawił i uznała, że wart jest przetłumaczenia i wydania na polskim rynku. Dość długo żaden wydawca nie był zainteresowany jej propozycją, w końcu WAB zgodziło się wyłożyć środki. Książka okazała się sukcesem.
Tłumaczka postanowiła iść za ciosem i pokazać nam analogicznie polskich twórców wraz z ich nawykami i przyzwyczajeniami. O ile Currey skupił się na artystach w większości już dawno nieżyjących, bazując na pamiętnikach i starych notatkach, o tyle Agata Napiórska zdecydowała się na formę wywiadów z twórcami współczesnymi.

Pierwszym krokiem była lista 200 nazwisk, którą przedstawiła wydawcy, a drugim – wywiad z Łukaszem Orbitowskim. A dalej już jakoś poszło.

Szczygieł: chętnie opowiem o onanizmie

Agata Napiórska zaczęła od opowiedzenia kilku słów o obecnych na sali twórcach, a później już oni sami wyrywali się do zabrania głosu i mówienia o sobie. Wspominała o tym, jak zaproponowała wywiad Mariuszowi Szczygłowi, na co on odpowiedział: oczywiście, chętnie opowiem o onanizmie, i jak nie otworzył jej drzwi do swojego mieszkania dopóki się wybiła umówiona godzina (a autorka była 5-10 minut przed czasem). Sam Szczygieł szybko wtrącił się z opowieścią o metodzie na zapewnienie sobie dobrobytu finansowego.

Rozgwiazda pomalowana na czerwono musi być umieszczona zgodnie z zasadami feng shui w najważniejszym pomieszczeniu domu. Gwarantuje ona powodzenie finansowe. Dostał ją od wróżki i od tamtej pory od nikogo nie pożyczał pieniędzy. No może z wyjątkiem sytuacji, kiedy pies przyjaciółki odgryzł rozgwieździe ramię.

Napiórska opowiadała o tym, że autorzy których miała na swojej początkowej liście często jej odmawiali, tłumacząc się tym, że ich życie jest nudne, praca monotonna i w zasadzie nie mają nic ciekawego do powiedzenia. Poza tym, oczywiście brakiem czasu. Co znaczące, dużo częściej Napiórskiej odmawiały kobiety, niż mężczyźni. Pytana o inne różnice międzypłciowe wynikające z jej książki odpowiadała, że kobiety zaczynają pracę twórcza dużo później niż mężczyźni, często dopiero po urodzeniu dziecka.

Dwie szkoły higieny: myć się codziennie albo nie myć wcale

Tematem, który wspomniał Szczygieł, a który wywołał duże poruszenie, był temat… higieny podczas pracy twórczej. Felietonista Dużego Formatu stwierdził, że istnieją dwie szkoły: jedni twórcy myją się codziennie przed i po pracy, a drudzy dopóki tworzą to się nie myją, nawet przez kilka tygodni, i skwapliwie przyznał, że on należy do tych drugich. Poza tym zupełnie przestaje sobie wtedy gotować i wpada w małą panikę, kiedy do drzwi dzwoni dostawca jedzenia, w pośpiechu psikając dezodorantem po całym przedpokoju. Podobno te same nawyki jeśli chodzi o prysznic, a raczej jego długotrwały brak, deklaruje Katarzyna Bonda, autorka popularnych kryminałów. Wiarę w ludzkość przywrócił Edward Lutczyn, który myje się dwa razy dziennie, lato czy zima.

Na drugim miejscu talent, na pierwszym przyzwyczajenia

Ważne ostatecznie jest wszystko: od ubioru, w którym się tworzy, po miejsce i gadżety dookoła. Joanna Bator w wywiadzie z Napiórską podobno obaliła mit kimona jak stroju do pisania, na rzecz wygodnego, luźnego zestawu spodni i koszulki. Katarzyna Bonda natomiast pracuje w pełnym rynsztunku: czapka i rękawiczki, dresy po ojcu, kapcie w których pisała swoją pierwszą powieść (na szczęście) i polar „Policja Piła”, którą dostała kiedyś od funkcjonariuszy. Wszystko to dlatego, że Bonda pisze zawsze zimą, zawsze pali przy tym papierosy i zawsze siedzi przy otwartym oknie. Stąd tyle ubrań.
Najczęściej jednak pojawiającym się strojem do pracy twórczej, jest zwykły dres.

Różne przyzwyczajenia wiążą się także z miejscem. Znaczna większość, jak choćby Sylwia Chutnik, wolą zacisze domowe, ale są i tacy, którzy muszą mieć wokoło jak najwięcej ludzi, tak jak Michał Śledziński (rysownik komiksów) – Najlepiej jeśli włączone jest radio, telewizor, muzyka na słuchawkach i jeszcze jak najwięcej osób chodzi i gada wokół mnie. Z kolei Przemek Dębowski (grafik, twórca okładek m.in. książek wyd. Karakter) pracował do tej pory najchętniej w Ikei.  Podobno po publikacji Jak oni pracują, przenosi się do Costa Coffee ;).

Nie obyło się również bez wątku o ukochanej przez nas wszystkich prokrastynacji, czyli robieniu czegokolwiek, byle tylko nie zabrać się do pracy. Pierwsze miejsce tradycyjnie zajmuje sprzątanie, nawet w formie czyszczenia szczoteczką do zębów szpar między deskami w podłodze (Agata Napiórska), ale zaraz potem są media społecznościowe i filmiki na You Tube. Michał Rusinek jako lekarstwo na trudność w zabraniu się do tworzenia wymienia płodozmian, a więc zajmowanie się kilkoma obszarami na zmianę.
Co ciekawe, wydaje się, że starsze pokolenie nie prokrastynuje. Poważnie?

Natchnienie i wena czy ciężka, rzemieślnicza praca

No więc zdania są podzielone. Obecny na sali Edward Lutczyn mówi o natchnieniu, podobnie jak Iwona Chmielewska (autorka picture book’ów), a nawet Lesław (muzyk). Wśród rozmówców omawianej książki króluje jednak podejście rzemieślnicze, a  Jerzy Pilch kwituje pytanie o pisanie słowami, że to zawód jak każdy inny. Wielu twórców narzuca sobie dyscyplinę w ciągu dnia, dzieląc go na odcinki pracy i obowiązków domowych, na przykład jak Agata Bielik-Robson (filozofka i publicystka).

Wanda Chotomska pytana o natchnienie : moje drogie dziecko nie ma czegoś takiego jak natchnienie. Natchnienie to walka z lenistwem, a u mnie natchnienie to walka z czasem.

Od natchnienia niedaleko do używek, o których również porozmawialiśmy. Większość twórców wspomaga się tradycyjnie, alkoholem. Oczywiście w niezbyt dużych ilościach, ale akurat takich, aby połączyć wątki wcześniej nie dające się połączyć (to Szczygieł). Ktoś z sali spuentował stwierdzeniem, że sprawdza się tutaj serbski podział win: białe do śmiechu a czerwone do grzechu (i do pisania).

The Final Problem

Kwestią, która podobno niemal wszystkim rozpytywanym przez Agatę Napiórską osobom przysparza problemów, jest odpoczynek. Bohdan Zadura (poeta, prozaik) mówi, że nic tak nie męczy jak odpoczynek. Co gorsza inni przyznają mu rację. Łukasz Orbitowski cierpi katusze kiedy przychodzi wolny weekend, czołowy pracoholik Filip Springer od 2011 nie był na wakacjach. Sama prowadząca spotkanie, Anna Meller, również przyznaje się do pracoholizmu i trudności ze znalezieniem sobie zajęcia podczas tzw. czasu wolnego. Tłumaczą to tym, że kiedy zawód jest pasją, ciężko wziąć od niego urlop. Pisarze podkreślają, że cały czas zbierają jakieś notatki bo, jak mówi Wiesław Myśliwski, to może się przydać do prozy.

Wydarzenie w moim przypadku z pewnością spełniło w swoje zadanie, ponieważ po wyjściu z Cafe Kulturalna zaszłam do księgarni i kupiłam Jak oni pracują. Jednak mam poczucie, że mogło być one o wiele ciekawsze, autorka jakoś nie umiała sprzedać swojej (ciekawej przecież) pracy. Obawiam się, że gdyby nie obecność bohaterów wywiadów na sali, a zwłaszcza Mariusza Szczygła, spotkanie byłoby po prostu nudne.
Marcin Meller, przedstawiciel WAB powiedzieł, że książka bardzo dobrze się sprzedaje i że właśnie robiony jest dodruk. Autorka natomiast ujawniła, że planuje kolejną, podobną publikację wywiadów tyle, że tym razem z… wróżbitami!

 

Na deser: Arkadia. Szczygieł w sklepie. Ekspedientka po X czasu rozmowy – To pan w końcu kupuje koszulę, czy wywiad ze mną robi.

a książka to: Agata Napiórska, Jak oni pracują, wyd. W.A.B., 2017


  • Pingback: Miesiąc w skrócie | Kwiecień 2017 | Zen Blog()

  • Haha, ostatni cytat świetny. 🙂 Mocno zachęciłaś mnie do książki! Chyba zamówię… Tylko będzie trzeba zrobić na nią miejsce w przepełnionych regałach. 😛

    • Nic mi nie mów o przepełnionych regałach… Ja w ten weekend próbuję zrobić porządki, ale teraz po „układaniu”, mam wrażenie, że jest ich jeszcze więcej niż przedtem (magiczne rozmnożenie?) i zajmują jeszcze więcej miejsca. Mnie spotkanie zachęciło do kupna również, ale jeszcze o samej książce się nie wypowiadam, bo przeczytałam jedną rozmowę 🙂

  • Niespodziegadki

    Dobrze, że w książce nie ma informacji o częstotliwości kąpieli, bo chyba zniechęciłaby nas do branży kulturalnej ?

    • A widzicie, ten temat wzbudził na sali największe zainteresowanie! 🙂 Wszyscy zastanawiali się głowie nad Bondą, że w tych wszystkich ciuchach, czapka, dresy, fajek w ręku i deklaruje, że się nie kąpie aż nie skończy. Strach pomyśleć 😛 Nic dziwnego, że potem tak się pięknie stroi na spotkania autorskie – musi odreagować!

  • O! To ja będę wypatrywać tej książki o wróżbitach – zapewne będzie fascynująca 😀

  • Pyszny deser! 😉 Sama relacja zresztą też, a książka przyjemna, więc powinna zrekompensować Ci brak umiejętności autopromocji ze strony autorki.

    • No takie właśnie niestety zrobiła na mnie wrażenie. Nawet może nie brakiem umiejętności autoprezentacji, tylko ciekawego opowiadania o własnym dziele, a myślę, że po tylu rozmowach ma ogrom ciekawostek nieujętych w książce do opowiedzenia :).
      Jednak najważniejsze, żeby książka była dobra. Dawid Podsiadło też nie umie udzielać wywiadów, a jak śpiewa dobrze 😀