2 urodziny Parapetu + ROZDANIE

Parapet to nie ma szczęścia do tych swoich urodzin. Pierwsze kompletnie przegapiłam, zdaje się że byłam wtedy w fazie zwątpienia w moje bycie blogerem. W tym roku zdawałoby się, że wszystko będzie jak należy, gdyby nie to, że lipiec pomylił mi się z sierpniem… Otóż zafiksowałam się na dacie 20 sierpnia i byłam PRZEKONANA, że właśnie tego dnia pojawił się pierwszy tekst na blogu. Jakież było moje zdziwienie, kiedy na początku sierpnia postanowiłam sprawdzić, czy to aby na pewno 20 i okazało się, że tak, 20, tyle że… lipca.

Co zrobić. Miałam się nie przyznawać, ale uznałam ostatecznie, że to nawet zabawne. Tak bardzo nie lubię swoich urodzin, że wypieram również te blogowe.

Chciałabym Wam w zasadzie tylko podziękować. Za to, że tu zaglądacie, komentujecie, piszecie do mnie czasem maile z totalną prywatą, którą uwielbiam ponad wszystko inne. Mam poczucie, że dopiero się wkręcam w to całe blogowanie, a już poznałam tyle świetnych osób, których bez bloga nigdy bym nie spotkała. To jest i zawsze będzie największa wartość z tego, że to miejsce stworzyłam. W moim życiu jest obecnie dość szaro i paskudnie, ale jak tu wychodzę, to jakoś mi lepiej. Dzięki! Tyle ode mnie, co by się nie rozklejać. Teraz konkrety, czyli plany i prezenty  <3.

Plany na cykle wpisów

Mam zamiar w końcu wrócić do cyklu wpisów, który bardzo lubiliście i spotykał się on za każdym razem z dużym zainteresowaniem. Mowa tu o Niszowych Wydawnictwach. Zapisałam w moim blogowym notesie już 8 kolejnych wydawnictw, o których może nie wiecie, a które wydają ciekawe tytuły. Nowy wpis z tej serii pojawi się wczesną jesienią.
A więc co nowego?

  •  Tu i teraz, czyli tekst ostatniego dnia każdego miesiąca. Inicjatorką tej serii jest Kasia z Worqshop i mają one na celu zatrzymanie się na chwilę i zastanowienie jak cię czuje, czego chcę i nad czym pracuję w danym momencie.
  • Saturday vibes, czyli krótkie wpisy z linkami do ciekawych treści znalezionych w czeluściach Internetu w ostatnim czasie. I znowu nie tylko książkowo. Chciałabym żeby pojawiały się często, w soboty, może i uda się co tydzień, zobaczymy!
  • Ulubieńcy to będzie podsumowanie kwartału. We wrześniu zatem napiszę o Ulubieńcach lata – serialach, filmach, książkach, kosmetykach, muzyce i co mi tam jeszcze przyjdzie do głowy. Postaram się nieco inspirować także pozaliteracko. 
A teraz prezenty!!

Ci z Was, którzy śledzą mnie na Instagramie (a zwłaszcza InstaStories) wiedzą, że od kilku miesięcy przeżywam fascynację robieniem na drutach. Póki co sweter jeszcze mnie przerasta, ale poduszki robię naprawdę całkiem fajne :). Uznałam, że chciałabym puścić je w świat, jako Poduszki Parapetu Literackiego. Dlatego też mam dla Was rozdanie, w którym mam nadzieję weźmiecie chętnie udział.

Do zgarnięcia są dwa zestawy. Każdy z nich składa się z robionej przeze mnie na drutach poszewki na poduszkę o klasycznym wymiarze 40x40cm i dwóch książek! 

Zestaw nr 1

Zestaw dwóch reportaży i dziergana poszewka na poduszkę w wybranym kolorze (patrz poniżej). Mistrzyni Krall i poruszające Dwa razy życie.

Zestaw nr 2

Zestaw dwóch powieści plus dziergana poszewka na poduszkę w wybranym kolorze (patrz poniżej). Wciągające Płyń z tonącymi i nagrodzone Bookerem Ścieżki północy.

Dziergana poszewka na poduszkę

Do książek – parapetowa poduszka. Przód jest zrobiony na drutach z włóczki bawełnianej Hooked Spaghetti. Jest to włóczka eko, pozyskana z recyklingu. Tył poszewki jest z jasnobeżowej tkaniny bawełnianej (tzw. surówki). Wiesz już wszystko? To teraz wybierz swój kolor: brudny róż, szary popiel, kość słoniowa! 

Jeśli chciałbyś cieszyć się dwoma nowymi tytułami i co kluczowe – czytać je na parapetowej poduszce (sprawdziłam, polecam), to po prostu:

  1. W komentarzu pod tym wpisem napisz za co lubisz Parapet Literacki (bo lubisz prawda? :))
  2. Wskaż który zestaw książek chciałbyś/chciałabyś dostać w prezencie ode mnie i jaki kolor drutowanej poszewki na poduszkę najbardziej Ci się podoba.
  3. Czekam na Twoje zgłoszenie do końca dnia 27.08.2017.
  4.  Wybiorę dwóch szczęśliwców i wyniki podam na parapetowym Facebooku 28.08.2017

Uściski,

A.


Regulamin rozdania na Parapecie Literackim:

  • organizatorem rozdania jest autorka bloga Parapet Literacki, a prezenty dla uczestników pochodzą z jej prywatnego księgozbioru oraz wyszły spod jej palców ;);
  • Parapet dostarcza Ci poszewkę, Ty musisz umieścić w niej wypełnienie do poduszki w rozmiarze 40×40 cm;
  • każdy uczestnik może pozostawić tylko jedno zgłoszenie;
  • adres do wysyłki prezentu musi znajdować się na terenie Polski;
  • zgłoszenie w formie komentarza spełniające warunki podane w opisie rozdania należy zostawić do końca dnia 27.08.2017;
  • wyniki zostaną przedstawione 28.08.2017 na Facebooku Parapetu; osoby wygrywające prezenty nie są wybierane drogą losową;
  • paczki zostaną wysłane w terminie do 14 dni od wyłonienia wygranych;
  • w przypadku braku kontaktu nagrodzonego uczestnika ze mną w ciągu 3 dni zastrzegam sobie prawo do obdarowania innej osoby biorącej udział w rozdaniu;

  • Obchody urodzin Twojego bloga zbiegły się z moim słabym dostępem do internetu, składam więc spóźnione życzenia. I podziękowania, że takie fajne miejsce, prowadzone przez tak fantastyczną osobę, istnieje. Mam nadzieję, że nie zabraknie Ci radości z kolejnych lat blogowania. I do rychłego zobaczenia! <3

  • Droga Aleksandro, blogowa niemal równlatko, przybywam tu z opóźnieniem pewnym, ale bez uszczerbku na szczerości życzę Ci by blogowej motywacji nie zbrakło Ci nigdy, a poniedziałki były jak najmniej poniedziałkowe. Przybywam zaś tu regularnie ze względu na literackie wybory i piękne o nich pisanie.

  • Parapet lubię, bo lubię Ciebie <3 poza tym nie mam czasu na rozeznanie w literaturze po polsku i bardzo chętnie czytam książki z polecenia. Bardzo lubię lifestylowe wpisy i mam nadzieję, że będzie ich więcej !
    Ja poproszę zestaw powieści i poduszeczkę w kolorze różowym 🙂

  • Aniela M

    Dlaczego odwiedzam ”Parapet Literacki”? Za Co go cenię i lubię?
    Powodów jest wiele – większość z nich – wydają się być oczywiste: ciekawość, głód informacji, pewnego rodzaju (bardzo miłe) przyzwyczajenie oraz czysta radość ze spotkania z osobą, którą się ceni i podziwia – kogoś z pasją i łatwością przelewania myśli na … klawiaturę – profesjonalnie – ale ‘bez zadęcia’, przemyślane – ale ‘z polotem’.
    Inne powody – nie mniej ważne – są bardziej osobiste…
    ‘Na parapecie literackim’ jest wszystko to, czego oczekuję – zamiast sztampy z chęcią wpisania się w potrzeby odwiedzających czy kolorowych szlaczków banału – ambicje, by informować, intrygować, zachęcać oraz być SZTUKĄ SAMĄ W SOBIE – i tak jest!
    Muszę też/chcę podkreślić inny –przyciągający mnie bardzo walor bloga: czuje się w nim jak chciany, oczekiwany gość w przyjaznym miejscu; miejscu, z jednej strony już oswojonym, zaprzyjaźnionym i rozpoznanym – z drugiej jednak – stale zaskakującym, odkrywanym na nowo – nie pozwalającym na nudę i zmuszającym do myślenia!
    Do kolejnych wizyt zachęca nieoczywisty klucz doboru lektury, nie rzadko odkrywcza perspektywa ujęcia omawianych treści, inteligentny, ale nie-przegadany, a wyważony sposób opisu oraz przyjazny ton, który nie narzuca wyborów, nie ocenia czytelnika – a zachęca do dyskusji.
    ————
    A jak to się zaczęło? – bo często się pyta ‘pokrewne sobie dusze’ – mam nadzieję, że mi jubilatka wybaczy i nie uzna tego szczerego sformułowania za nadużycie – o ten ‘pierwszy raz’ …
    Było to tak: Od dawna mam przeświadczenie, iż zawsze, kiedy oddaję się przyjemności czytania… czuję się jakbym zwyczajem mojej babci – usiadła przy parapecie z prymulką, oparła się na poduszce i oglądała świat z okna własnego pokoju. I tu nagle spotykam miejsce właśnie z takim magicznym Parapetem,,, nie mogłam go ominąć – zapukałam nieśmiało, zajrzałam i … wiedziałam, że będę częstym jego gościem!
    ———————

    Najczęściej to ja obdarowuje osoby, które świętują ważny dla siebie moment w życiu, istotną rocznicę … a w tym wypadku to ja mam sobie wybrać podarunek …
    Zgodnie z regulaminem wskazuję ten, który sprawi mi największą radość: poduszka w szarościach i zestaw reportaży spod nr 1 🙂
    – ale też z przyjemnością poznam literacki (ale nie koniecznie) życzenie jubilatów (parapetu oraz jego właścicielki) – można na to liczyć?

  • Anna Bednarek Zawisza

    Parapet literacki lubię za fantastyczną nazwę, ktòra od razu przykuła moją uwagę. Lubię Cię za Twòj wygląd, lekki, cukierkowy, anielski. Lubię Cię za mądre i przemyślane recenzje. Lubię Cię za wrażliwość ukierunkowaną na literaturę i rękodzieło. Wspaniale jest to, ze małw wydawnictwa mają u ciebie szansę zaistnieć. I uwielbiam Twoje zdjęcia 🙂 zyczę Ci samych wspaniałości w kolejnych latach działalności. Zyczę głowy pełnej pomysłòw i sprawnych dłoni do ich realizacji. Zyczę ci towarzystwa fantastycznych ludzi, ktorzy będą Cię inspirować i dodawać energii…wszystkiego najlepszego ! Wybieram podusię w kolorze pudrowy ròż i zestaw nr 1….

  • Parapet Literacki poznałam dosłownie kilka dni temu, ale już zdążyłam go polubić i wiem, że zostanę tu na dłużej 😉 Zafascynowały mnie przepiękne, klimatyczne zdjęcia i pasja, z jaką wkładasz swoje serce w prowadzenie bloga. Przyjemnością jest oglądać efekty Twojej pracy. Cały świat, jaki tutaj tworzysz emanuje spokojem i relaksem. Idealne miejsce do książkowych rozmów <3 mam nadzieję, że mój blog, który od niedawna prowadzę, kiedyś choć w połowie będzie tak cudownym miejscem i zgromadzi równie fantastycznych ludzi, jak Ty tutaj. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę nieskończonego zapału do pracy oraz nieustannego natchnienia!
    ps: Jeśli jakimś cudem to właśnie mój komentarz wybierzesz to poproszę zestaw nr 2- szary popiel <3

  • Niespodziegadki

    Wszystkiego najlepszego z okazji blogowych urodzin! Opóźniona o miesiąc impreza ani trochę nas nie szokuje, takie historie zdarzają nam się regularnie 😀 Niektórzy już tak mają!!! Czytaj i pisz nam sto lat albo dłużej! Czekamy zwłaszcza na wpis o niszowych wydawnictwach – ciekawe jesteśmy kolejnych pozycji na liście.

    • Ja to dobrze, że ktoś to rozumie 😀
      Ściskam Was mocno! 🙂

  • Martyna Richert

    Za co lubię, cenię Parapet? Za To, że miałaś więcej odwagi i cierpliwości ode mnie i założyłas własnego bloga o książkach! Mało tego! Energia i pasja, aby go tworzyć, jak widać, Cię nie opuszcza. Dlatego kibicuje, czerpie od Ciebie pomysły na nowe pozycje literackie I życzę kolejnych, coraz bardziej owocnych lat 🙂 w razie czego: marza mi się reportaże i poduszka w kolorze różu. Ach, jak cudownie bym się w nią wtulila w jesienne wieczory 😀 pozdrawiam! 😉

  • Kochana, życzę Ci samych kolejnych cudownych lat na Parapecie Literackim, wspaniałych książek, pięknych przeżyć, genialnych pomysłów, cierpliwości i wytrwałości oraz oczywiście wiernych czytelników. Sto lat!
    Ja Parapet Literacki uwielbiam za to, za co uwielbia się każdego dwulatka! Przede wszystkim za ciągły rozwój i ciekawość świata – nigdy nie spoczywasz na laurach, a każdy Twój tekst jest bardzo przemyślany i wyjątkowy. Za poznawanie, eksperymentowanie i prezentowanie tegoż czytelnikom – tutaj na czoło wysuwa się wspaniały cykl o niszowych wydawnictwach, który kocham! Za niespożytą energię, która wydaje się niewyczerpana i nieograniczona – tyleż cudownych tekstów przeczytałam na Parapecie, że wydaje mi się, iż istnieje już kilka dobrych lat. Za całkowitą niezależność – ciągle zaskakujesz mnie książkami, których nie znam, a w dodatku zawsze tak ładnie o nich opowiadasz. I wreszcie za to, że stanie się wkrótce pięknym trzylatkiem, czterolatkiem, pięciolatkiem… coraz bardziej dojrzałym i fascynującym.

    Jeszcze raz sto lat!

    P.S. Cichutko liczę na zestaw nr 2 z poszewką w kolorze brudnego różu 🙂

  • Sylwia Kąkiel-Nowak

    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i wytrwałości oraz lekkości pióra w kontynuowaniu prowadzenia bloga, którego lubię za szczerość wypowiedzi, ciekawe tematy, nietypowe wybory, nastrojowe zdjęcia… 🙂

    Marzy mi się zestaw powieściowy plus poszewka w kolorze brudnego różu.

  • Monika Brzezicka

    Czytam blog od dzisiejszego poranka, tak! Wypiłam przy tym trzy kawy. Polecił go rano Rafał Hetman, a ja matce tak nie ufam jak Rafałowi Hetmanowi (choć go nie znam tylko czytam). A teraz czytam Parapet Literacki. Polubiłam go za to, że te trzy kawy właśnie wypiłam i chyba wstawię jeszcze dzbaneczek. Pozdrawiam

  • Za parapet niewymiarowy, bo wychodzący poza ramy. Za parapet lekki jak pióro, jakim swobodnie posługuje się autorka. Za parapet, na którym lubię się wyciągnąć niczym kot w słońcu, rozgrzewając się kubkiem kawy i dobrym słowem!

    A z okazji urodzin życzę Ci więcej kolorów, zrób smutki na szaro i trzymaj się! 😊
    ________________
    A marzy mi się zestaw nr 1 z popielatą poduszką

  • Dominika Ławicka

    Wszystkiego najlepszego, żadnych szarości, za to mnóstwo kolorów. Pięknych książek i uśmiechu na co dzień. Miło jest tutaj przycupnąć i zostać na dłużej. Mamy podobny gust czytelniczy, więc pewnie dlatego tak często tutaj zaglądam. Ja również przygodę z blogowaniem rozpoczęłam dwa lata temu. Niestety nie mam talentu do robienia na drutach, nad czym ubolewam, zwłaszcza że moja ukochana babcia potrafiła wyczarować prawdziwe cudeńka. A jeśli chodzi o zestaw lektur do wyboru, to z ogromną przyjemnością przygarnę nr 2 i poduszkę w kolorze brudnego różu, którą – jeśli dopisze mi szczęście – podaruję córeczce 🙂 Raz jeszcze wszystkiego dobrego, pozdrawiam serdecznie! 🙂

  • Karola

    Skoro urodziny, to życzę wiele weny twórczej do pisania równie dobrych tekstów, jak te dotychczas, a także ogromnej rzeszy czytelników! No i oczywiście lektur bez liku, tych wyjątkowych, nietuzinkowych 🙂
    Za co cenię Parapet Literacki? Raczej zbyt oryginalna nie będę – za dobór lektur właśnie! Za to, że mogę u Ciebie znaleźć takie tytuły, jakich nie znajdę na większości blogów, a warte są przeczytania. I to jeszcze jak! Taka „Ruta Tannenbaum” na przykład zamieszkała na mojej półce właśnie dzięki Parapetowi, za co serdecznie dziękuję <3
    Poza tym widać w tym, co piszesz, że zawsze pozostajesz sobą, masz własne zdanie i nie boisz się go wyrażać, co bardzo w ludziach cenię. Nawet wtedy, kiedy nie we wszystkim się z nimi zgadzam. Co bardzo podoba mi się w Parapecie, to również właśnie to, że odmienne zdania dyskutowane są tutaj w sposób kulturalny, bez kłótni, wyzwisk, w atmosferze wzajemnego szacunku.
    Jeżeli mam wyczerpująco odpowiedzieć na pytanie, za co lubię Parapet Literacki, to nie sposób pominąć tutaj również kwestii nieco bardziej przyziemnej, ale przecież równie ważnej. Mam tu na myśli sam wygląd bloga – minimalistyczny, utrzymany w stonowanych barwach, z dobrze dobraną, czytelną czcionką. Przejrzysty układ strony, gdzie łatwo odnaleźć to, czego się szuka. No i fotografie! <3 Poza książkami, moją drugą wielką pasję stanowi właśnie fotografowanie i przyznam, że miło mi zawiesić oko na estetycznie wykonanych zdjęciach 🙂
    I choć nie zawsze mam czas tutaj zajrzeć, ponieważ mam chore dziecko, a w związku z tym dość mocno okrojony czas wolny, to rzeczywiście bardzo doceniam fakt, że w sieci istnieje i takie miejsce jak Twój Parapet. Uważam, że powinnaś o tym wiedzieć, bo myślę, że taka wiedza motywuje do dalszego działania. I nawet jeżeli nie mogę przeczytać czegoś na bieżąco, to na szczęście zawsze mogę sięgnąć po garść czytelniczych inspiracji w dowolnym czasie 🙂

  • katrus

    Parapet lubię za minimalistyczny i pastelowy wygląd bloga, to raz, ale przede wszystkim za teksty poświęcone ambitnym lekturom, których autorami są ludzie z każdego zakątka świata. Odczuwam przesyt anglojęzycznej literatury, dlatego tak cenię Twoje wybory. Jestem też fanką cyklu o małych wydawnictwach – świetnie, że powróci!
    Wybieram zestaw numer 1 i szary popiel 🙂 Gratuluję drugich urodzin i wytrwałości życzę.

  • myslobook.pl

    Olu, gratuluję i czekam na kolejne lata wpisów 🙂
    Nie napiszę, za co lubię Parapet… Bo go nie lubię… Ja go po prostu uwielbiam! Długo szukałam w sieci miejsca, w którym znajdę recenzje, jakkolwiek to zabrzmi, dobrych książek. Aż roi się od blogów, na których pojawiają się recenzje wszystkiego, co wypuszczają wydawnictwa… istny śmietnik… A u Ciebie znajduję perełki i prawdziwe inspiracje. Uwielbiam Parapet za język, jakim piszesz… Tak naprawdę mogłabym Cię czytać o wszystkim – bardzo podobały mi się również wszystkie wpisy „nieksiażkowe”… 🙂 Uwielbiam Parapet na szczerość, odwagę, czasami bycie „pod prąd”, za ambitną literaturę, często trudną i nieoczywistą… Generalnie Parapet uwielbiam za to, że istnieje. Daje mi prawdziwą odskocznię i inspiruje mnie do moich wyborów czytelniczych.

    Pozdrawiam serdecznie!
    Kusi mnie zestaw nr 1 z cudowną poszewką 🙂

  • Ja też pozakonkursowo życzę dalszej pasji w tym, co tworzysz. By Parapet nadal był inspirującym miejscem i przynosił Ci satysfakcję. I kto wie, mam nadzieję, kiedyś do zobaczenia w realnym świecie! 😉

    • Dziękuję Marto. To chyba dla mnie najważniejsze – żeby inspirować czytelników Parapetu. Ja jestem pewna, że do zobaczenia w realnym świecie 🙂

  • Magdalena Żukowska

    Oczywiste: za rzetelność, różnorodność, za szczerość i przede wszystkim szacunek dla czytelników i nas, blogerów. Nieoczywiste: za piękno strony graficznej Twojego bloga, jego obserwowanie to czysta przyjemność dla estetów.

    p.s. Jeśli zechcesz mnie obdarować, to będzie to dla mnie swoistym uznaniem i niezwykłą przyjemnością. Co do ewentualnego podarunku, to bardziej skłaniam się do zestawu 2 i poszeweczki w kolorze różu 🙂

  • papierowy samolot

    Wszystkiego najlepszego, wielu książkowych inspiracji i dalszych chęci do pisania! 🙂
    Lubię Parapet Literacki za wybór często mi nieznanych książek, za celne wyrażanie myśli, wrażliwość oraz zdroworozsądkowe podejście do czytania, a dodatkowo za przyjemną dla oka kompozycję zdjęć na instagramie 🙂
    Poduszki piękne – chyba sama wyciągne druty na jesień i spróbuję coś stworzyć (moje pierwsze próby robienia na drutach skończyły się szalem-kominem, który okazał się niepraktyczny. Na szczęście został w pełni doceniony i zaakceptowany przez futrzastych domowników). Wybieram poduszkę w kolorze brudnego różu i pierwszy zestaw ksiażek.
    Gorąco pozdrawiam i życzę wielu spokojnych chwil przy czytaniu!

  • Po pierwsze: za wybory literackie, po drugie: za rzetelną, wzbudzającą zaufanie krytykę, po trzecie: za zaangażowanie (czasem się zastanawiam, jak Ty to robisz!), a przede wszystkim – za inspirację i pokazanie, że da się prowadzić bloga literackiego na wysokim poziomie i nie przepaść w gąszczu internetów. Dziękuję. A jeśli te szczere słowa zaowocują prezentem, poproszę zestaw nr 2 z poszewką w kolorze błękitnym.

    • Dopiszę jeszcze jedno: za konsekwentną identyfikację wizualną – chapeaux bas!

  • ewelina

    Z okazji urodzin chętnie podzielę się tym, za co lubię Parapet Literacki. Przede wszystkim jest to miejsce z rzetelnymi recenzjami i dobrą literaturą. Doceniam nieoczywiste wybory, poznaję książki o których nie słyszałam. Zanim trafiłam na Parapet, przebrnęłam przez całe morze blogów/vlogów/instagramów publikujących te same nowości wydawnicze, zamieszczające naprędce pochlebne recenzje wszystkich otrzymanych książek, które już za chwilę zdominują półki w Empiku. I w końcu dotarłam tu, gdzie odetchnęłam, gdzie panuje zupełnie inny klimat – jest przyjemnie, spokojnie i szczerze. Lubię Twój sposób pisania oraz serdeczne nastawienie do czytelników. Panuje tu taka dobra atmosfera, są ciekawe teksty, pod nimi kulturalne rozmowy, naprawdę potrzeba więcej takich miejsc w Internecie. Dlatego życzę Ci, aby motywacja, chęci i inspiracje do dalszego prowadzenia bloga dopisywały przez kolejne lata!

    P.S. Super te poduchy! Gdydym miała wybierać, to szarą z pierwszym zestawem lektur! 🙂

  • Aleksandro, wszystkiego najlepszego i przede wszystkim polubienia urodzin, bo to fajna rzecz 😊I wielu, wielu kolejnych blogowych (i tych poza) okazji do świętowania 😊 Wpis pozakonkursowy, dam szansę Twoim wiernym czytelnikom, ale pamiętaj – jestem pierwsza w kolejce zamówień! 😁

    • Dzięki ogromniaste Diano za wsparcie :* Pamiętam, coś da się z tym zrobić 😁

  • Karolina Magdalena

    Za co lubię Parapet Literacki:
    – za Twoje komentarze – pełne pasji
    – za to że chętnie dzielisz się z nami swoimi przemyśleniami na temat danej pozycji
    – za konstruktywną krytykę książek, a to zapewne najtrudniejsza część życia blogera
    – za możliwość dyskusji
    – za oryginalne spojrzenie na daną książkę
    – za atmosferę na Twoich profilach
    – no i oczywiście za konkursy 😉
    Gram o zestaw nr 2 z poszewką w kolorze niebieskim.

    • Karolino, skoro już tak pięknie napisałaś za co lubisz Parapet, to nie chcesz prezentu? 😀 Bo nie wiem, który byś chciała!

      • Karolina Magdalena

        Już się poprawiła. Bardzo, bardzo chciałabym zestaw nr 2 z poszewką w kolorze niebieskim. I wszystkiego najlepszego z okazji 2 urodzin 😊

        • Ten kolor jest taki gołębioszaro z nutką niebieskiego 😀 Dziękuję ślicznie!!

          • Karolina Magdalena

            To wyśmienicie. Będzie cudownie komponował się z kolorystyką mojego pokoju 😉